Nowy cel transferowy Jagiellonii Białystok
Kwota żądana przez hiszpańskie CD Castellon za gwinejskiego napastnika Ousmane Camarę postawiła Jagiellonię Białystok przed trudną decyzją. Mimo sportowej formy i ciekawych transferów — klub z Podlasia musi zmierzyć się z finansową rzeczywistością. Właśnie ten kierunek, młodzi zawodnicy z doświadczeniem na dobrym poziomie, wydaje się być strategią Jagi w poszukiwaniu nowej gwiazdy na wzór Afimico Pululu.
Jagiellonia Białystok nie zwalnia tempa zarówno na boisku, jak i poza nim. Ledwo kibice na Podlasiu otrząsnęli się z dobrych wieści o niemal pewnym awansie do fazy ligowej Ligi Europy i przedłużeniu współpracy z trenerem Adrianem Simieńcem, a już w klubowych kuluarach wrze od nowych przecieków transferowych.
Nie jest tajemnicą, że Jaga kompletując kadrę na kolejny sezon, wciąż rozgląda się za wzmocnieniem ataku. Pomocnik ze Szwecji wydaje się być o krok od podpisu pod kontraktem – jeśli do tego dojdzie, na liście życzeń pozostanie już tylko napastnik.
Od samego początku okienka sporo mówiło się o tym, że władze klubu chcą mieć pewność, że linia ataku nie straci na sile, zwłaszcza po udanym wejściu do drużyny Niko Preleca. Jak się okazuje — według Goal.pl, jednym z kandydatów do dołączenia jest Ousmane Camara. 24-letni gwinejski napastnik ma za sobą świetny okres w hiszpańskim CD Castellon, gdzie w sezonie 2025/26 zagrał 37 meczów, zdobył 12 bramek i 3 asysty.
Forma i styl gry jak Pululu, ale... kwota przeraża
Camara, choć nie jest rosłym snajperem (176 cm wzrostu), imponuje siłą oraz szybkością, a także umiejętnością gry pod presją kilku obrońców. Swoimi warunkami – jak podkreślają obserwatorzy — przypomina Afimico Pululu, który notował solidne liczby w Białymstoku. Nowy sezon w Hiszpanii Gwinejczyk otworzył od zwycięskiego gola przeciwko Realowi Sociedad B, więc zainteresowanie Jagiellonii nie powinno dziwić.
Pojawia się jednak zasadniczy problem: cena transferu. CD Castellon, po sprzedaży innego zawodnika do Espanyolu Barcelona za 5 mln euro, nie musi spieszyć się ze zbyciem Camary. Za napastnika żąda — według ustaleń — nawet 3 mln euro, co obecnie wydaje się kwotą nieosiągalną dla Jagiellonii. Co ciekawe, klub z Hiszpanii zainwestował w Camarę około pół miliona euro przed sezonem, wyczuwając jego potencjał wzrostu wartości.
Camara ma kontrakt ważny do lata 2029 roku, a to sprawia, że podbicie ceny nie jest dla Castellon żadnym problemem.
W Białymstoku widać chęć budowania drużyny na młodych, już sprawdzonych na dobrym poziomie zawodnikach, których można jeszcze rozwinąć i (w razie sukcesu) sprzedać z zyskiem. Kierunek dla polskiej ekstraklasy wydaje się przemyślany, choć finał tej konkretnej sagi transferowej pozostaje niepewny.