Nieoczekiwany transfer Rakowa? Prawy obrońca z MLS
Choć w mediach nie pojawiały się spekulacje na ten temat, Raków Częstochowa staje przed szansą na transfer, który może okazać się jednym z ciekawszych tej zimy. 21-letni Mitja Ilenič, gracz New York City, według portalu Nogomania.com jest już o krok od przenosin pod Jasną Górę. Słoweniec ma pojawić się w zespole Łukasza Tomczyka na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu, co daje klubowi szerokie pole manewru w kształtowaniu kadry na drugą część sezonu.
Choć nazwisko Mitji Ileniča nie przewijało się dotąd w polskich mediach transferowych, Raków Częstochowa szykuje ruch, który może sporo namieszać w końcówce zimowego okienka. Według informacji portalu Nogomania.com, 21-letni słoweński prawy obrońca ma niebawem wzmocnić ekipę spod Jasnej Góry. Transfer ma zostać zrealizowany na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu – z zastrzeżeniem opcji wykupu.
W zespole Rakowa sporo się ostatnio dzieje. Trwający obóz przygotowawczy w tureckim Belek pod okiem nowego trenera Łukasza Tomczyka to tylko jeden z elementów układanki. Głośne pożegnanie Marka Papszuna i przejęcie sterów przez Tomczyka sprawiły, że działacze szukają świeżej krwi, która pomoże w drugiej części sezonu.
Ilenič to nominalny prawy obrońca, choć – zgodnie z informacjami przekazanymi przez Nogomania.com – świetnie odnajduje się również na wahadle. Po transferze ze słoweńskiego NK Domzale do New York City, który zamknął się w kwocie miliona euro na początku 2023 roku, Słoweniec zadomowił się na boiskach MLS. 64 występy, 3 gole i 4 asysty – to dorobek, który robi wrażenie, zwłaszcza jak na młodego zawodnika.
Co ciekawe, już poprzedniego lata Ilenič był zdecydowany wrócić do Europy, ale wtedy nie wszystko poszło po jego myśli. Według źródła, tym razem przeprowadzka do Częstochowy jest już praktycznie przesądzona, a New York City szykuje się do nowego sezonu bez swojego defensora. Debiut Ileniča w reprezentacji Słowenii to kolejny znak, że Raków zyska zawodnika gotowego do rywalizacji na wysokim poziomie.
Ruch na prawej stronie wydaje się przemyślany, zwłaszcza że klub od dłuższego czasu rozglądał się za wzmocnieniem zarówno w obronie, jak i na wahadle. Sam fakt, że cała operacja była trzymana w tajemnicy aż do finałowej fazy negocjacji, tylko podgrzewa atmosferę wokół częstochowskiego zespołu.