Newcastle stawia sprawę jasno. Sprawa Tonalego wywołuje burzę
Kulisy transferowej sagi, która podgrzewa atmosferę wokół Sandro Tonalego. Mimo że PSG i Juventus nie dają za wygraną w walce o środkowego pomocnika Newcastle United, angielski klub pozostaje niewzruszony.
Transferowa karuzela ruszyła na dobre wokół Sandro Tonalego. Od miesięcy włoski pomocnik Newcastle United ściąga na siebie uwagę – co chwilę wypływają nowe informacje o zainteresowaniu ze strony największych europejskich klubów.
Według PSG Talk, Paris Saint-Germain od dłuższego czasu bacznie obserwuje Tonalego, choć na razie żadna konkretna oferta nie pojawiła się na stole. Co ciekawe, temat Włocha powraca jak bumerang – praktycznie w każdym oknie transferowym przewijają się plotki o przenosinach na Parc des Princes.
Ostatnio Juventus dorzucił trzy grosze do transferowej sagi. Według doniesień włoskich mediów, zarówno paryżanie, jak i turyńczycy poważnie rozważają wyłożenie pieniędzy za Tonalego. Mimo rosnącej konkurencji, PSG nie zamierza się poddawać i będzie walczyć o podpis reprezentanta Włoch.
Jednocześnie, jak podkreśla TuttoJuve, Newcastle United nie zamierza rozstawać się ze swoim liderem środka pola. Sprawa ma jeden haczyk – klub z Premier League miałby zmięknąć dopiero wtedy, gdy sam zawodnik złoży oficjalne żądanie transferu i na stole pojawi się odpowiednio duża oferta.
Desperacja Juventusu i marzenia Tonalego
Nie da się ukryć, że dla Juventusu potencjalny przyjazd Tonalego do Turynu byłby wymarzonym wzmocnieniem. Gazzetta dello Sport sugeruje nawet, że Bianconeri mogą pokusić się o wypożyczenie z obowiązkiem wykupu, jeśli awansują do Ligi Mistrzów. Co więcej, w pakiecie mogliby dorzucić napastnika – Jonathana Davida – jeśli tylko Newcastle zechciałoby rozważyć taki wariant.
W kuluarach coraz głośniej mówi się jednak, że kluczowe w tej układance nie są zapisy kontraktowe, ale marzenia samego Tonalego. Znany włoski dziennikarz, Gianluca Di Marzio, podsumował sytuację bez ogródek:
Sandro Tonali wciąż marzy o powrocie do Milanu. Wyjechał wbrew swojej woli. To decyzja zapadła w klubie, a gdy pojawiła się oferta Newcastle, nie czuł, że może odmówić. Nie chce wracać do Włoch, chce wrócić do Mediolanu.