Oskar Pietuszewski na celowniku FC Porto. Jagiellonia stawia twarde warunki – StolicaSportu.pl

Negocjacje Jagiellonii z FC Porto w sprawie Pietuszewskiego. Oto kość niezgody

Oskar Pietuszewski Bartosz Kapustka
Domyślna grafika
Sonny
3 stycznia 2026 18:44
2 minuty czytania

Oskar Pietuszewski wciąż nie zna swojej najbliższej przyszłości. Jagiellonia Białystok prowadzi negocjacje z FC Porto, jednak prawdziwą kością niezgody nie są tylko warunki finansowe. Klub z Podlasia liczy na rekordową kwotę, ale stawia także jasno, że chce zatrzymać młodego skrzydłowego do końca sezonu. Portugalczycy natomiast mają zupełnie inne plany — ich celem jest pozyskanie zawodnika od zaraz, bez zgody na odwlekanie transferu w czasie. Konflikt interesów powoduje impas, który może zakończyć się fiaskiem rozmów.

Jagiellonia Białystok pokazuje, że potrafi rozgrywać negocjacje z największymi — nawet, gdy na stole pojawia się kusząca oferta z FC Porto za Oskara Pietuszewskiego.

Siedemnastoletni skrzydłowy, który wychowywał się w klubie z Podlasia, w ostatnich miesiącach wzbudzał coraz większe zainteresowanie europejskich potentatów. Portugalczycy z Porto jako jedni z pierwszych przeszli od obserwacji do rzeczywistych rozmów, a w mediach przewinęły się głosy o możliwej rekordowej kwocie za transfer reprezentanta młodzieżówki Polski, i to jeszcze w zimowym oknie.

Na razie temat jednak utknął. Jak donosi Kuba Cimoszko z „WP SportoweFakty”, regionalna Jagiellonia nie zamierza schodzić z własnych oczekiwań. Nie chodzi wyłącznie o pieniądze, ale przede wszystkim o warunki odejścia Pietuszewskiego. Klub z Białegostoku rozważa sprzedaż za około 8 milionów euro — pod warunkiem, że zawodnik zostałby na Podlasiu do końca sezonu. W grę wchodzi wypożyczenie lub formalna sprzedaż latem, czyli scenariusz pozwalający dokończyć bieżące rozgrywki w Polsce.

Jeśli jednak „Smoki” chciałyby ściągnąć siedemnastolatka już teraz, musiałyby wyłożyć na stół ponad 11 milionów euro z bonusami, bijąc tym samym transferowe rekordy Ekstraklasy. Portugalskie media twierdzą jednak, że Porto nie zamierza inwestować aż takiej kwoty i zależy mu na natychmiastowej dostępności Polaka, co z kolei grozi zerwaniem rozmów.

Źródło: WP SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie