Młody obrońca Nantes odrzuca ofertę Chelsea
Chelsea do ostatnich godzin zimowego okna transferowego próbowała sprowadzić Tylela Tatiego z Nantes. Francuski talent ostatecznie odmówił przenosin, stawiając na walkę o utrzymanie w Ligue 1 z macierzystym klubem. Kulisy tych rozmów rzucają światło na to, jak wyglądają negocjacje pomiędzy wielkimi markami, a wschodzącymi gwiazdami europejskiej piłki.
Na kilka godzin przed zamknięciem zimowego okna Chelsea włączyła się do gry o młodego, wyróżniającego się obrońcę z Ligue 1. Po nieudanych rozmowach z Rennes o transfer Jeremy'ego Jacqueta – który wybrał Liverpool, mający dołączyć do ekipy Arne Slota latem – klub ze Stamford Bridge zwrócił się w stronę Tylela Tatiego z Nantes.
Według informacji "L'Équipe", Chelsea podjęła rozmowy zaledwie 48 godzin przed domknięciem okienka. Londyńczycy byli gotowi wyłożyć 30 milionów euro (około 26 mln funtów) i natychmiast po podpisaniu kontraktu wypożyczyć młodego defensora na drugą część sezonu do Strasbourga.
Tati – mający już za sobą debiut w pierwszej drużynie w meczu przeciwko PSG i dwadzieścia występów w seniorskim futbolu – nie spieszył się z podjęciem decyzji. Poniedziałkowe rozmowy z przedstawicielami The Blues trwały kilka godzin. Ostatecznie 18-letni defensor wybrał pozostanie w rodzinnym klubie, bo zależy mu na rozegraniu pełnego sezonu i wsparciu Nantes w walce o utrzymanie w Ligue 1.
We Francji mówiło się, że Nantes oczekiwało za swojego wychowanka ponad 50 milionów euro – czyli kwoty bliższej 43 mln funtów. Sam zawodnik nie chciał porzucać projektu prowadzonego przez szkoleniowca Ahmeda Kantari, licząc na regularną grę i rozwój pod okiem sztabu, który bardzo dba o młode talenty.
„Chodzi o to, by dawać młodym zawodnikom minuty w możliwie najlepszych warunkach. Z takim potencjałem, jak ma Tylel, może dojść bardzo wysoko, ale nie możemy składać na barkach 17-latka takiej odpowiedzialności” – tłumaczył Kantari, podkreślając, jak istotne jest, by taki piłkarz miał czas na złapanie oddechu i przetrawienie pierwszej części sezonu.
Nantes od początku podkreślało, że rozwój Tatiego wymaga cierpliwości i odpowiedniego zarządzania presją. Mimo kuszącej oferty z Premier League, Tati uznał, że najlepszym krokiem w tej chwili jest kontynuowanie gry w Ligue 1, gdzie już teraz regularnie występuje.