Michał Synoś na celowniku Górnika Zabrze. Transfer coraz bliżej?
Michał Synoś staje się jednym z najbardziej rozchwytywanych obrońców młodego pokolenia w Polsce. Górnik Zabrze, coraz mocniej przygląda się piłkarzowi Stali Rzeszów. Chociaż dotychczasowe wysokie żądania odstraszały potencjalnych kupców, teraz sytuacja zmienia się dynamicznie za sprawą kończącej się umowy zawodnika, którego śledzą zarówno polskie, jak i zagraniczne kluby.
Michał Synoś wywołuje niemałe poruszenie na transferowej giełdzie. Nastoletni środkowy obrońca staje się łakomym kąskiem nie tylko dla krajowych klubów – o jego sytuację dopytywali nawet przedstawiciele z włoskiej Serie A. Jednak to Górnik Zabrze, aktualny lider Ekstraklasy, najpoważniej analizuje jego kandydaturę jako nowe wzmocnienie defensywy.
Kończący się kontrakt zmienia zasady gry
Obecna umowa Synosia ze Stalą Rzeszów wygasa wraz z końcem sezonu, co diametralnie zmienia układ sił. Wcześniej klub oczekiwał za swojego wychowanka znaczących pieniędzy, przez co słyszalne zainteresowanie ze strony innych zespołów rozbijało się o barierę finansową. Mimo to, w notatnikach skautów zapisało się już jego nazwisko. Jak donosi goal.pl, „piłkarz wzbudza też spore zainteresowanie w Ekstraklasie”. Na liście są nie tylko ligi z kraju, ale i pierwszoligowiec z Krakowa.
Zdaniem portalu w styczniu Synoś uzyska prawo, by podpisać kontrakt z nowym zespołem, choć transfer do nowych barw najpewniej nastąpi dopiero latem. Wcześniejsze rozwiązanie wydaje się mało realne – Stal raczej nie ruszy się ze swojego stanowiska aż do końca trwających rozgrywek.
Górnik Zabrze – sprawdzona trampolina dla młodych
Górnik już wcześniej pokazywał, że potrafi umiejętnie zagospodarowywać talenty z niższych lig. Przykład Wiktora Nowaka jest tu bardzo wymowny – zabrzanie podpisali umowę, gdy piłkarz był jeszcze graczem Znicza Pruszków, by dołączył do nich dopiero po wygaszeniu kontraktu, a obecnie zdobywa doświadczenie w Wiśle Płock.
Podobny scenariusz rysuje się obecnie przy Synosiu, którego możliwości sportowe wycenia się wysoko. 18-latek w trwającym sezonie 1. ligi już czternaście razy wychodził na boisko, a w całych rozgrywkach na tym poziomie ma już 45 meczów i jednego gola. Jeśli dodać do tego fakt, że w kadrze młodzieżowej przeszedł drogę od U18 do kapitana U19, nie jest zaskoczeniem, iż coraz śmielej puka do drzwi Ekstraklasy.
W Zabrzu nikt nie ukrywa, że przywiązują wagę do rozwoju młodych graczy i umiejętnie monetyzują ich potencjał. W przypadku Synosia może się to opłacić obu stronom – zarówno Górnikowi, jak i piłkarzowi, dla którego ekstraklasowy krok do przodu bywa trampoliną do dalszej kariery.