Mateusz Wdowiak na celowniku Arki Gdynia i GKS Katowice!
Mateusz Wdowiak znów wzbudza emocje na rynku transferowym. Zawodnik Zagłębia Lubin znalazł się w kręgu zainteresowań dwóch klubów walczących o pozostanie w Ekstraklasie. Według najnowszych doniesień, 29-latek przyciągnął uwagę Arki Gdynia i GKS Katowice, które szukają wzmocnień ofensywy. Dla byłego bohatera Rakowa Częstochowa może to oznaczać szybkie zmiany w najbliższych tygodniach, zwłaszcza że w Lubinie kończy się jego kontrakt.
Mateusz Wdowiak coraz głośniej pojawia się w kontekście zimowego okienka transferowego. Jak informuje Filip Trokielewicz z PiłkaNożna.pl, kontrakt ofensywnego pomocnika z Zagłębiem Lubin wygasa wraz z końcem tego sezonu, co umożliwia mu od stycznia swobodne rozmowy z nowymi klubami.
Dwa zespoły, które zainteresowały się 29-letnim byłym reprezentantem młodzieżówki, to Arka Gdynia oraz GKS Katowice. Oba te kluby, zaangażowane w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie, liczą na solidne wzmocnienia w środku pola i na skrzydłach – właśnie w tych sektorach mocno przydałby się zawodnik o doświadczeniu Wdowiaka. W tym sezonie nie wpisał się jeszcze na listę strzelców ani asystentów, mimo iż rozegrał już 12 meczów w barwach Miedziowych.
Jeśli transfer do GKS-u Katowice dojdzie do skutku, Wdowiak byłby poważnym konkurentem dla takich piłkarzy, jak Bartosz Nowak, Marcel Wędrychowski czy Borja Galan. W Arce natomiast o miejsce na tej pozycji walczą obecnie Adam Ratajczyk oraz Hide Vitalucci, a dodatkowa opcja w postaci byłego mistrza Polski mogłaby okazać się bezcenna.
Tego typu ruch nie powinien dziwić. Wdowiak to zawodnik z bogatą przeszłością w polskiej lidze – oprócz Cracovii, Sandecji Nowy Sącz czy Rakowa Częstochowa, gdzie zdobył tytuł mistrza w sezonie 2022/2023, w kolekcji ma aż trzy triumfy w Pucharze Polski oraz dwukrotnie sięgał po Superpuchar. Do Zagłębia dołączył latem 2023 roku, ale jego liczby nie oddają w pełni pracy na boisku.
Do stycznia coraz bliżej, a w kuluarach coraz wyraźniej słychać, że ofensywny pomocnik rozważa kolejną przeprowadzkę. Niewykluczone, że już wkrótce jego nazwisko pojawi się na liście transferów jednej z ekip ze strefy spadkowej Ekstraklasy.