Mateta nie zagra w Milanie. Nieudane testy medyczne
Jeszcze w środę wydawało się, że Jean-Philippe Mateta lada moment dołączy do AC Milanu – negocjacje szły błyskawicznie, a napastnik poddał się już testom medycznym. Mimo dopiętych szczegółów, tuż przed końcem okienka włoski klub nagle wycofał się z transferu. Ten nieoczekiwany zwrot nie tylko rozczarował samego zawodnika, ale może też wywołać efekt domina na rynku. W tle – pozostaje pytanie, co poszło nie tak na ostatniej prostej.
Transfer Jean-Philippe'a Matety z Crystal Palace do AC Milanu wydawał się pewniakiem. Napastnik był już jedną nogą w Mediolanie, przechodził testy medyczne i miał zaprezentować się w nowym klubie jeszcze przed zamknięciem zimowego okienka.
Francuz nie pozostawiał wątpliwości co do swojego nastawienia. W ostatnich dniach praktycznie pożegnał się z kibicami "Orłów" z Crystal Palace – na Instagramie wręcz nie ukrywał, że marzy o przenosinach do Włoch.
Kulisy operacji transferowej były jasne: Milan zamierzał wyłożyć 30 milionów euro i do pięciu milionów w bonusach. Sam zawodnik zameldował się we Włoszech – formalności miały być kwestią godzin.
Jednak tuż przed finałem sprawy w Mediolanie zaczęły się komplikować. Jak donosił Fabrizio Romano, "Rossoneri" mieli coraz więcej wątpliwości czy warto wzmacniać skład kolejnym napastnikiem. Ostatecznie przeprowadzono dwie serie testów medycznych, które nie dały zielonego światła – a Mateta usłyszał, że jeśli już, mógłby pojawiać się na boisku jedynie w meczach europejskich pucharów.
Ten nagły zwrot oznacza nie tylko rozczarowanie dla napastnika, ale i spore zamieszanie na rynku. Pojawiają się już pytania, czy Crystal Palace będzie próbowało sprowadzić teraz Jørgena Stranda Larsena z Wolverhampton, a wtedy przeprowadzka Adama Armstronga do Wolverhampton stanęłaby pod dużym znakiem zapytania.
Najmocniej całą sytuację odczuł oczywiście Jean-Philippe Mateta. Piłkarz, który był już niemal poza Londynem, będzie musiał odbudować swoją pozycję w klubie, który przed chwilą żegnał – i to w sytuacji pełnej niepewności.