Marian Huja na celowniku Wieczystej Kraków. Cena może być przeszkodą
Jeszcze kilka miesięcy temu Marian Huja zapowiadał się na istotne wzmocnienie defensywy Pogoni Szczecin. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że Portugalczyk już zimą pożegna się z zespołem – i to nie ze względu na własną decyzję, lecz oczekiwania trenera i wymagania klubu. Wieczysta Kraków jest jednym z głównych kandydatów do pozyskania stopera, ale w grę wchodzi niemała kwota rzędu 700 tysięcy euro.
Marian Huja coraz wyraźniej zmierza w stronę opuszczenia Pogoni Szczecin. Portugalczyk, który latem miał podnieść jakość gry defensywnej Dumy Pomorza, dziś znajduje się na rozdrożu kariery. Po obiecującym starcie forma stopera wyraźnie spadła, co – jak podkreślają źródła – wpisuje się w szerszy kryzys zespołu prowadzonego przez Thomasa Thomasberga.
Za kulisami transferowego zamieszania wokół Hujy pojawia się coraz więcej konkretnych nazw. Sam zawodnik łączony był już nie tylko z polskimi zespołami, takimi jak Wieczysta Kraków, Wisła Kraków czy Miedź Legnica, ale także z ekipami zagranicznymi – w tym Casa Pia z Portugalii, Slovanem Bratysława oraz CSKA 1948 Sofia.
Wszystko wskazuje jednak, że to właśnie Wieczysta pozostaje najbardziej konkretna w działaniach. Jak zdradził Piotr Koźmiński, „w hierarchii jest wyżej od Josepha Colley. Z Colleyem jest ponoć wszystko uzgodnione, warunki kontraktu itd. Niewykluczone, że tam przyjdzie dwóch. Pogoń chce duże pieniądze za Huję, których Wieczysta nie da” – wyjaśnił dziennikarz w programie „Okno Transferowe”.
Na przeszkodzie do finalizacji transferu stoi przede wszystkim kwestia ceny. Pogoń ma oczekiwać za obrońcę z Cacém nawet 700 tysięcy euro – kwoty, na którą mało kto w pierwszej lidze, a tym bardziej w Wieczystej, może przystać bez twardych negocjacji. Jednocześnie w kontekście kadrowych zmian w Szczecinie trener Thomasberg wyraźnie sygnalizuje, że interesuje go zupełnie inny profil stopera.
W tej sytuacji możliwe, że klub zdecyduje się na kompromis, szczególnie biorąc pod uwagę przebudowę linii defensywnej. Huja zyskał już uznanie swoją pracą w pierwszych tygodniach pobytu, ale obecnie nie należy do niezastąpionych – a ambicje finansowe Pogoni mogą jeszcze zweryfikować zimowe okienko transferowe.