Marcin Bułka: Kulisy nieudanego transferu do Udinese | Goal.pl – StolicaSportu.pl

Marcin Bułka zdradza kulisy nieudanego transferu do Udinese

Marcin Bułka
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
6 grudnia 2025 07:31
2 minuty czytania

Marcin Bułka był blisko przeprowadzki do Udinese, ale nieoczekiwana przeszkoda zniweczyła marzenia o Serie A. Problemy zdrowotne zatrzymały młodego golkipera tuż przed wejściem na boisko. Bramkarz zdradził, jak wyglądały kulisy testów we Włoszech oraz kto pomógł mu się podnieść po porażce. To historia o stłumionych ambicjach, wstydu oraz drugim podejściu do marzeń, które pozwoliło mu trafić później do wielkich klubów zachodniej Europy.

Gdy Marcin Bułka stawiał swoje pierwsze kroki w Escoli Varsovia, nikt nie spodziewał się, że już w tak młodym wieku otrzyma zaproszenie na testy do klubu z Serie A. W wywiadzie dla Sport.pl bramkarz wyjawił, jak niewiele zabrakło, by został golkiperem Udinese i dlaczego nie doszło do finalizacji transferu.

Młody talent, uważany dziś za jednego z najlepszych polskich bramkarzy, pojechał do Włoch, gdzie czekały na niego testy medyczne i bliższe spotkanie ze skautami włoskiego klubu. 'Wszystko było dogadane, pojechałem do Włoch, lekarze zrobili mi badania, a te pokazały za wysoką hemoglobinę glikowaną – czyli za słabo kontrolowany cukier z ostatnich miesięcy. Lekarze nie zgodzili się, żebym wyszedł na boisko. To było dla mnie upokorzenie. Czułem wstyd, gniew i rozczarowanie. Przyjechałem z nadzieją, a wróciłem z poczuciem porażki' – wspomina Bułka w rozmowie ze Sport.pl.

W tym trudnym momencie wsparcie przyszło ze strony Wiesława Wilczyńskiego, prezesa Escoli Varsovia. To właśnie on przekonał Bułkę, że problemy zdrowotne są do przejścia i pomógł mu znaleźć właściwego specjalistę. Kilka miesięcy później wskaźniki zdrowotne bramkarza były już wzorowe, a droga do kolejnych testów stała otworem.

Wtedy wsparł mnie prezes Escoli Varsovia Wiesław Wilczyński. Powiedział, że cukier da się wyregulować, że pomoże mi znaleźć specjalistę i że dostanę kolejną szansę. Miał rację – niedługo później wskaźniki miałem już idealne, a rok później pojechałem na testy do Barcelony i do Chelsea. Tam wszystko było w porządku i mogłem normalnie trenować
– Marcin Bułka w rozmowie ze Sport.pl

Niezrealizowany transfer do włoskiej ligi nie zatrzymał kariery bramkarza. Bułka przeniósł się do londyńskiej Chelsea, po czym zasilił szeregi Paris Saint-Germain, a potem bronił w barwach OGC Nice. W 2024 roku podpisał kontrakt z Neom SC w Arabii Saudyjskiej. Aktualnie, choć pauzuje przez zerwanie więzadeł krzyżowych, walczy o powrót do pełnej sprawności.

Źródła: Goal.pl, Sport.pl

Wybrane dla Ciebie