Marc Guehi wyjaśnia dlaczego wybrał Manchester City
„Gdy tylko pojawiła się oferta z Manchesteru City, nie miałem żadnych wątpliwości” – tak Marc Guehi tłumaczy swoją zaskakującą decyzję. Chociaż Arsenal oraz Liverpool oferowały mu możliwość transferu, angielski obrońca postawił wszystko na jedną kartę i dołączył do drużyny Pepa Guardioli. Na nowego gracza czekają spore wyzwania, bo kontuzje w zespole The Citizens nie dają spokoju.
Marc Guehi stał się jednym z najgorętszych nazwisk tegorocznego okienka transferowego. Choć był blisko przenosin do Liverpoolu, ostatecznie wybrał Manchester City i to właśnie ta ekipa zyskała nowego defensora. Zainteresowanie wykazywał również Arsenal, jednak Kanonierzy woleli poczekać do lata, licząc na pozyskanie obrońcy bez kwoty transferowej.
W klubie z Selhurst Park, gdzie pełnił rolę kapitana, Guehi odrzucił możliwość podpisania nowego kontraktu. Crystal Palace stanęło więc przed trudnym wyborem i postanowiło sprzedać zawodnika już teraz, zamiast ryzykować jego odejście bez odszkodowania po sezonie. Jak sam zawodnik stwierdził, „gdy zapytali mnie, czy chcę przejść do City, była tylko jedna odpowiedź”. Taka szczerość nieczęsto zdarza się na tym szczeblu futbolu.
Właśnie The Citizens byli najbardziej zdecydowani i gotowi wyłożyć 20 milionów funtów za gracza, który niedawno poprowadził Palace do triumfu w Pucharze Anglii. Menedżer Pep Guardiola liczy teraz, że nowy nabytek szybko odnajdzie się wśród kontuzjowanych kolegów – John Stones, Josko Gvardiol i Ruben Dias leczą urazy, a Nathan Ake boryka się z problemami z regularną grą.
Do tej pory młodziaków jak Abdukodir Khusanov czy Max Alleyne zmuszano do gry w wyjściowej jedenastce. Guehi, pytany o presję związaną z natychmiastowym wejściem do drużyny, zapewnił: „Zawsze byłem zafiksowany na punkcie rozwoju i chęci poprawy. Wiem, że to dla mnie idealne miejsce, by pójść dalej. Słyszałem wiele o klubie i kibicach, a te nazwiska w szatni mówią same za siebie”.
Guehi nie kryje fascynacji dominacją Manchesteru City pod wodzą Guardioli. Tak komentował te osiągnięcia: „Szczerze mówiąc, to absolutna dominacja. Miło patrzeć, jak bardzo klub się zmienił i jak ciągle się rozwija. Cieszę się, że mogę dołożyć do tego swoją cegiełkę”.