Marc Guehi wybierze Arsenal, a nie Liverpool czy Manchester City?
Marc Guehi, kapitan Crystal Palace, w otwarty sposób podchodzi do transferu, szczególnie gdy chodzi o propozycję Arsenalu. Liverpool i Manchester City nie zamierzają jednak odpuszczać walki o reprezentanta Anglii. Sytuację komplikuje fakt, że klub może stracić go już latem za darmo, dlatego rozmowy nabierają tempa. Zainteresowanie ze strony największych europejskich marek, takich jak Barcelona czy Real Madryt, tylko podgrzewa atmosferę wokół nazwiska Guehiego.
Sytuacja 25-letniego stopera robi się niezwykle napięta. Jego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu, więc Crystal Palace może przystąpić do negocjacji, by uniknąć strat finansowych. Klub z Selhurst Park chce za swojego podstawowego zawodnika około 40 mln funtów, choć sam piłkarz kalkuluje, że transfer na zasadzie wolnego agenta w lecie pozwoliłby mu na uzyskanie wysokiej premii za podpisanie umowy.
Guehi był o krok od przenosin do Liverpoolu już minionego lata, jednak zarząd Palace zablokował wówczas transakcję na samym finiszu. Dziś The Reds ponownie ostrzą sobie zęby na reprezentanta Anglii. Z kolei City pilnie rozglądają się za wzmocnieniem defensywy po serii kontuzji. To właśnie ekipa z Etihad Stadium miała „wyskoczyć na czoło wyścigu” po Guehiego, zwłaszcza wobec kłopotów kadrowych, o czym wspomina brytyjski „The Athletic”.
Co ciekawe, Arsenal w ostatnich dniach mocno podgrzał atmosferę wokół potencjalnego transferu, choć sztab kanonierów może poczekać z ruchem do lata. Wydaje się to o tyle zaskakujące, że duet Gabriel – William Saliba uchodzi obecnie za jeden z najmocniejszych środków obrony w Premier League. Mimo to, jak donosi korespondent „The Athletic” Sam Lee, sam Guehi „lubi” wizję gry przy Emirates Stadium, chociaż jego faworytem wciąż pozostaje Liverpool.
Wśród znanych postaci piłkarskiego środowiska nie brakuje głosów, które podchodzą sceptycznie do plotek o londyńskiej przeprowadzce stopera. Tim Sherwood, były szkoleniowiec Premier League, otwarcie pyta: „Dlaczego Guehi miałby iść do Arsenalu? Jeśli Gabriel i Saliba są zdrowi, nie dostanie się do składu. Ma większą szansę na regularną grę w Liverpoolu albo City – to oczywiste wybory dla niego”.
Brytyjski dziennikarz Sky Sports, Kaveh Solhekol, przyznał, że ma „dziwne przeczucie”, iż to jednak Arsenal ostatecznie ściągnie Anglika do siebie. Sam zawodnik — oprócz tego, że dla Palace jest dziś postacią numer jeden w defensywie — wywalczył sobie również pozycję pierwszoplanową w kadrze narodowej, gdzie był podstawowym stoperem podczas Euro 2024.
Crystal Palace zakontraktowało Guehiego z Chelsea ledwie trzy lata temu, a The Blues nawet rozważali wykup swojego wychowanka z powrotem na Stamford Bridge. Sytuację komplikują również plotki o zainteresowaniu ze strony potęg z ligi hiszpańskiej i niemieckiej — FC Barcelona, Real Madryt i Bayern Monachium mają na bieżąco monitorować transferowy rollercoaster.
„Jeśli pojawi się naprawdę wielka oferta i sam Marc będzie chciał zmienić otoczenie, transfer dojdzie do skutku. To nie jest wyłącznie kwestia sportowa, finanse są dla klubu równie istotne. Ostateczna decyzja zawsze i tak należy do zawodnika”
Władze Crystal Palace nie ukrywają, że każda kolejna odsłona wyścigu o Guehiego może nagle zmienić dynamikę negocjacji. Do tej pory klub skutecznie blokował największe oferty, ale jak zdradza trener Eagles, wystarczy „próg cenowy”, by klub zmienił zdanie — taką granicę pozwalającą połączyć interesy sportowe i finansowe. A jeśli sam zawodnik powie „tak”, decyzja zarządu stanie się formalnością.