Manchester City. Cherki rozczarowuje, czas na Semenyo?
Po rozczarowaniu postawą Rayana Cherkiego Manchester City poważnie rozważa zakup Antoine'a Semenyo z Bournemouth – donosi The Times. Ghańczyk, będący wyróżniającą się postacią w Premier League, może kosztować aż 75 milionów euro. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale klauzula wykupu obowiązuje tylko w pierwszych dwóch tygodniach zimowego okna transferowego.
Pep Guardiola nie lubi długo czekać na efekty nowych transferów. Rayan Cherki, który minionego lata trafił do Manchesteru City z Olympique Lyon, zdążył już rozczarować sztab Obywateli. Mimo sporych oczekiwań i wcześniejszych komplementów od Guardioli, francuski ofensywny pomocnik nie potrafił jeszcze pokazać pełni swoich możliwości.
Obserwując rosnącą nerwowość, Manchester City woli nie ryzykować i – jak donosi The Times – przygotowuje się do ofertowania za nowego napastnika już tej zimy. Na radarze pojawił się Antoine Semenyo z Bournemouth, mający za sobą bardzo udaną rundę: 6 goli i 3 asysty w 12 występach to bilans, który przyciąga uwagę na całym rynku Premier League.
Guardiola otwiera transferową ofensywę
Mieszanka docenienia i irytacji przelała się przez szatnię City po ostatniej porażce w Lidze Mistrzów z Bayerem Leverkusen. Hiszpański szkoleniowiec nie krył frustracji: drużyna zdobyła już 27 bramek w 13 kolejkach, ale ponad połowa z nich to dzieło tylko jednego gracza. Guardiola podkreślił po meczu, że „więcej zawodników musi trafiać do siatki”.
Zależność od Erlinga Haalanda (14 z 27 goli, czyli 51,9% całego dorobku!) przestaje być powodem do dumy. Wręcz przeciwnie – zaczyna irytować nawet najbardziej wytrwałych fanów. Właśnie dlatego coraz głośniej mówi się o Semenyo. Według The Athletic kontrakt Ghańczyka zawiera klauzulę wykupu opiewającą na 65 milionów funtów, czyli około 74 milionów euro. Co ciekawe, aktywna jest ona wyłącznie przez pierwsze dwa tygodnie zimowego okienka.
Biorąc pod uwagę, że Semenyo pojedzie z reprezentacją na Puchar Narodów Afryki, City może zobaczyć w nim szansę na dogadanie warunków już w styczniu. Cała operacja miałaby na celu przede wszystkim odciążyć Haalanda i zniwelować zawód związany ze słabą skutecznością Cherkiego.
Decyzja nie zapadła, ale rozmowy w klubie przy Etihad Stadium toczą się już na poważnie. Wszystko wskazuje, że Manchester City tej zimy znów zaskoczy rywali transferem na ogromną skalę.