Manchester City finalizuje transfer Semenyo. Zmiana planów ws. klauzuli – StolicaSportu.pl

Man City nie wpłaci klauzuli za Semenyo. Kluby dogadały się inaczej

Antoine Semenyo
fot. AFC Bournemouth
Domyślna grafika
Eryk
8 stycznia 2026 13:15
2 minuty czytania

Głośny transfer na Wyspach nabrał nieoczekiwanego tempa – Antoine Semenyo jeszcze przed ogłoszeniem przechodzi testy medyczne, a suma transakcji wywołuje poruszenie nie tylko wśród kibiców Bournemouth. Manchester City nie skorzystał ostatecznie z klauzuli odstępnego zapisanego w kontrakcie reprezentanta Ghany. Nowa forma porozumienia oznacza niższą kwotę bazową i dodatkowy pakiet bonusowy, co może przesądzić o nowym rozdaniu finansowym w klubie z Vitality.

Manchester City kończy negocjacje w sprawie transferu Antoine’a Semenyo z Bournemouth, jednak cała operacja przebiega zupełnie inaczej, niż jeszcze niedawno przewidywały brytyjskie media. Zamiast aktywowania klauzuli odstępnego na poziomie 65 milionów funtów, obie strony postanowiły rozwiązać temat bardziej elastycznie.

Od kilkunastu dni było jasne, że Semenyo i City są już po słowie – indywidualny kontrakt do 30 czerwca 2031 r. został dogadany szybko, bez żadnych turbulencji. Oczekiwano, że reszta formalności będzie już tylko kwestią przelania kwoty z klauzuli zawartej w dotychczasowej umowie Ghanczyka.

Tuż przed oficjalnym ogłoszeniem transferu sprawy przybrały jednak nieco inny obrót. Jak poinformował David Ornstein z „The Athletic”, City i Bournemouth zrezygnowały z literalnego uruchamiania klauzuli odstępnego, dogadując się na nieco niższą bazową kwotę – 62,5 miliona funtów, do których może dojść jeszcze pakiet bonusowy w wysokości 1,5 miliona funtów.

Na tym jednak nie koniec. Klub z Manchesteru zagwarantował też ekipie z Vitality dodatkowe 10 procent od ewentualnej kolejnej sprzedaży skrzydłowego do innego zespołu. Takie podejście pozwoliło Bournemouth nie tylko na zrobienie biznesu wszech czasów, ale też sprawiło, że transfer Samenyo przejdzie do historii jako rekordowy pod względem wpływów do klubowej kasy.

Semenyo – dotąd błyszczący w barwach „The Cherries”, dla których zanotował aż 32 gole i 13 asyst w 110 meczach – jeszcze w czwartek ma przejść badania medyczne. Jeśli lekarze nie wykryją niczego niepokojącego, komunikat o transferze stanie się tylko formalnością. Patrząc przez pryzmat obecnego sezonu, Semenyo wypracował sobie aż 10 trafień w 20 spotkaniach ligowych – to właśnie te liczby przekonały władze City, że warto wyłożyć rekordową sumę na piłkarza, dla którego ten ruch to rzeczywiście skok o kilka poziomów sportowych.

Źródło: The Athletic

Wybrane dla Ciebie