Kamil Piątkowski komentuje plotki transferowe. Jest deklaracja
Ostatnie doniesienia medialne łączyły Kamila Piątkowskiego z transferem do Feyenoordu. Piłkarz Legii Warszawa stanowczo jednak dementuje te informacje, twierdząc, że obecnie nie planuje opuszczać stołecznego klubu. W rozmowie podkreślił dobrą atmosferę i zaufanie do trenera Marka Papszuna. Kilka lat temu holenderski klub faktycznie interesował się środkowym obrońcą, jednak, jak wskazuje Piątkowski, obecne plotki to najpewniej echa tamtych wydarzeń. Drużyna z Warszawy skupia się na poprawie pozycji w tabeli ligowej i przygotowuje się do drugiej części sezonu podczas zgrupowania w Hiszpanii.
Kamil Piątkowski od niedawna znów gra w Legii Warszawa, gdzie zdążył rozegrać 15 spotkań i zdobył jedną bramkę. Powrót do Polski po epizodach w Salzburgu, Gent, Granadzie czy tureckiej Kasimpasie oznaczał dla niego szansę nie tylko sportową, ale także stabilność w klubie, do którego – jak sam podkreśla – czuje mocne przywiązanie.
Ostatnie dni obfitowały w plotki transferowe, zwłaszcza te dotyczące ewentualnego przeniesienia Piątkowskiego do holenderskiego Feyenoordu, o czym informowały holenderskie media. Stoper Legii został wprost zapytany przez Sport.tvp.pl o prawdziwość tych spekulacji. Zawodnik podszedł do sprawy z dużym spokojem, tłumacząc, że zainteresowanie Feyenoordu faktycznie istniało – ale w przeszłości. Dziś nie ma żadnego konkretnego tematu:
- Nie słyszałem teraz o żadnej konkretnej sytuacji. Zakładam, że to jakiś temat wyrwany obecnie z kontekstu – przyznał Piątkowski.
Obrońca Legii dodał, że "nie zamierza odchodzić z Legii. Czuję się w klubie bardzo dobrze, a trenerem został Marek Papszun, z którym znam się z przeszłości. Dobrze znam jego taktykę i nie zamierzam żegnać się z klubem" – podkreślił zawodnik, nie pozostawiając złudzeń co do swoich najbliższych planów. Sportowe aspiracje Piątkowskiego na teraz są związane wyłącznie z warszawską drużyną.