Jakub Piotrowski otwiera furtkę do powrotu do Ekstraklasy
„Nie wykluczam takiego ruchu” – przyznał Jakub Piotrowski na antenie Meczyki.pl, pytany o ewentualny powrót do Ekstraklasy. Pomocnik Udinese, który po trzech udanych sezonach w Łudogorcu trafił za 3 mln euro do Serie A, nie stawia sobie sztywnych granic na przyszłość. Włoska przygoda dopiero się rozkręca, ale Piotrowski nie zamyka przed sobą bram polskiej ligi, w której już kiedyś błyszczał w barwach Pogoni Szczecin.
Jakub Piotrowski nie zalicza się do tych piłkarzy, którzy definitywnie żegnają się z Ekstraklasą po wyjeździe na Zachód. 13-krotny reprezentant Polski, aktualnie występujący w Udinese Calcio, został ostatnio zapytany przez Meczyki.pl o możliwy powrót nad Wisłę. Nie zamknął przed sobą tej furtki.
Latem minionego roku, po trzech sezonach w roli kluczowego gracza Łudogorca Razgrad, Piotrowski doczekał się solidnego transferu do Serie A. Włosi zapłacili za środkowego pomocnika aż 3 miliony euro, nie szczędząc środków na wzmocnienie środka pola.
Od początku swojej przygody na Półwyspie Apenińskim Piotrowski uzbierał już 18 spotkań i niemal tysiąc minut na boisku. Zdążył wpisać się na listę strzelców i zanotował asystę, co przyczyniło się do niezłej pozycji Udinese w ligowej tabeli – obecnie 11 miejsce wygląda stabilnie, choć końcówka sezonu zapowiada się ciekawie.
Choć obowiązujący kontrakt Polaka z Udinese ważny jest do połowy 2029 roku, pytanie o powrót do polskiej elity nie pozostało bez odpowiedzi. Piotrowski przyznał na antenie Meczyki.pl: „Żadnego postanowienia nie mam, ale też nie wykluczam. Liga rośnie i coraz więcej osób o niej wie i dobrze mówi”. Gdy dodał te słowa, nie ukrywał, że polska ekstraklasa zbiera coraz lepsze opinie w Europie.
Nie byłby to pierwszy powrót 28-letniego pomocnika do kraju. W przeszłości błyszczał już w Pogoni Szczecin, zaliczając 37 występów, w których strzelił trzy gole i dołożył dwie asysty. Oprócz „Dumy Pomorza” Piotrowski grał na krajowych boiskach także dla Chemika Bydgoszcz, Wdy Świecie oraz Stomilu Olsztyn.
Włoski rozdział właśnie nabiera rozpędu. Jednak, jak pokazują ostatnie wypowiedzi, Jakub Piotrowski to zawodnik, który nie zamyka przed sobą żadnej drogi na przyszłość. Podobne stanowisko prezentuje także jego kolega klubowy Adam Buksa, co tylko podkreśla otwartość polskich piłkarzy na krajową ligę – o ile ta nadal będzie się rozwijać.