Jagiellonia Białystok – ostatnia próba zatrzymania Afimico Pululu – StolicaSportu.pl

Jagiellonia walczy o Pululu – rozmowy o przyszłości napastnika w decydującej fazie

Afimico Pululu
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
27 listopada 2025 08:29
2 minuty czytania

Piłkarze Jagiellonii Białystok szykują się do kluczowych chwil – nie chodzi jednak wyłącznie o walkę o podium, ale też o przyszłość Afimico Pululu. Coraz głośniej mówi się o pożegnaniu z czołowym strzelcem, a szanse na przedłużenie kontraktu wyglądają mizernie. Klub zamierza jednak podjąć jeszcze jedną, ostatnią próbę zatrzymania napastnika.

W tym sezonie Jagiellonia Białystok konsekwentnie buduje swoją pozycję jako ligowy lider niespodzianek. Zespół prowadzony przez Adriana Siemieńca trzyma wysoką formę zarówno w rozgrywkach PKO Ekstraklasy, jak i w Lidze Konferencji. Dziś białostoczanie są na drugim miejscu w tabeli i jak dotąd nie zaznali porażki na europejskich boiskach.

Mimo zachwytów nad postawą drużyny, w Białymstoku coraz wyraźniej słychać pytania o przyszłość największych gwiazd. Głównym tematem jest Afimico Pululu – napastnik, który już latem był łączony z zagranicznym transferem. Ostatecznie wtedy został, jednak kontrakt wygasa z końcem czerwca 2026, a najnowsze doniesienia nie napawają optymizmem.

Jak ujawnił Tomasz Włodarczyk z portalu "Meczyki.pl", klub planuje jeszcze jeden ruch – rozmowy ostatniej szansy. Stwierdził krótko, że Jagiellonia będzie próbować zatrzymać Pululu, ale w klubie coraz poważniej liczą się z jego odejściem po obecnym sezonie – i to bez żadnego zysku z transferu.

Według mojej wiedzy Jagiellonia będzie chciała podjąć jeszcze rozmowy ws. przedłużenia kontraktu z Afimico Pululu, ale będzie trudno go namówić. W Białymstoku są też przygotowani na fakt, że po sezonie napastnik może odejść za darmo
Tomasz Włodarczyk, Meczyki.pl

Jeszcze niedawno pojawiły się sygnały o zainteresowaniu napastnikiem Jagiellonii ze strony zagranicznych zespołów. O transferze Pululu – w tym o ofercie z egipskiego Al Ahly – donosił wcześniej również Piotr Koźmiński.

Dla białostockiej publiczności, wyczekujących kolejnych bramek swojego lidera, najbliższe tygodnie będą czasem nie tylko sportowych emocji, ale i niepewności o przyszłość napastnika.

Źródła: Goal.pl, Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie