Inter odpuszcza Belghaliego. Telefon do Palestry, ale transfer niepewny
Przed startem zimowego okienka transferowego w Interze Mediolan pojawił się intrygujący zwrot: klub, choć rozważał wzmocnienia na bokach defensywy, musi jednoznacznie wykluczyć sprowadzenie Rafika Belghaliego z Hellasu Verona. Powodem jest nie tylko regulamin FIFA, ale także udział Algierczyka w Pucharze Narodów Afryki. Tymczasem oko działaczy zwróciło się w kierunku Marco Palestry.
Inter Mediolan rozważał różne scenariusze na rynku transferowym, szczególnie w kontekście poprawy jakości i konkurencyjności na skrzydłach. Wśród potencjalnych wzmocnień padało nazwisko Rafika Belghaliego z Hellasu Verona, ale jak się okazuje – temat szybko ucichł. Powód jest dość jednoznaczny: Belghali w tym sezonie reprezentował już dwa kluby, w tym belgijski Mechelen oraz obecny zespół z Werony, a zgodnie z regulacjami, piłkarz nie może grać dla trzeciego zespołu do końca bieżącego sezonu. Do tego jeszcze udział Algierczyka w rozgrywkach Pucharu Narodów Afryki wykluczałby go z gry przez kilka tygodni zimą.
Palestra w kręgu zainteresowań, ale na razie bez konkretów
Działacze z Mediolanu nie próżnują i szybko zwrócili uwagę na inny profil. Na radarze znalazł się Marco Palestra, obecnie wypożyczony z Atalanty do Cagliari. Atalanta najchętniej sprowadziłaby swojego zawodnika z powrotem latem, ale już teraz Inter miał wykonać kilka telefonów, by rozpoznać sytuację młodego skrzydłowego.
Jak podaje Fabrizio Romano, to jeszcze nie etap zaawansowanych negocjacji – „były rozmowy, by zorientować się w temacie, ale wysoka cena nie pozwoliła na żaden szybki ruch”. Uwaga, dla wszystkich śledzących uważnie doniesienia z rynku: nie ma świeżych kontaktów ani w temacie Raoula Bellanovy, choć pojawiły się co do niego nieoficjalne spekulacje.