Mourinho wbija szpilę MLS po decyzji Messiego o końcu kariery w kadrze
Decyzja Leo Messiego o rozstaniu z reprezentacją Argentyny wywołała burzę komentarzy. Jose Mourinho, znany z ciętego języka, skomentował tę sytuację, nie kryjąc rozczarowania – nie tylko końcem pewnej ery, ale również poziomem amerykańskiej MLS, gdzie obecnie występuje Argentyńczyk. „Trzeba oglądać mecze MLS, żeby cieszyć się jego ostatnimi latami. Nawet jeśli mi się one nie podobają” – wypalił Portugalczyk, nie przebierając w słowach.
Leo Messi ogłosił na początku września, że definitywnie kończy z występami w reprezentacji Argentyny. Decyzja ta zapadła tuż po finale Mistrzostw Świata 2026, gdzie Argentyńczycy ulegli Hiszpanom. W sumie gwiazdor rozegrał dla Albicelestes 207 spotkań i zdobył 125 bramek, sięgając między innymi po mistrzostwo świata w 2018 roku oraz dwukrotnie po triumf w Copa America. Swojej klubowej kariery jednak nie zamierza jeszcze kończyć.
Dziś 39-letniego Messiego można wciąż oglądać w ligowych rozgrywkach MLS, gdzie od lipca 2023 roku reprezentuje Inter Miami. To właśnie o amerykańską ligę i odejście Argentyńczyka z kadry został zapytany Jose Mourinho, obecny trener Realu Madryt, który w latach 2010-2013 stawał naprzeciw Messiego podczas starć z FC Barceloną.
Mourinho, znany z ciętego języka, otwarcie przyznał, że Messi to postać, której futbolowi zdecydowanie będzie brakować. Wyraźnie nie przekonuje go jednak perspektywa śledzenia dalszej kariery Argentyńczyka na boiskach MLS:
Trudno mówić o Messim, brakuje słów. Jest jednym z tych piłkarzy, których będzie brakowało. Trzeba oglądać mecze MLS, żeby cieszyć się jego ostatnimi latami. Nawet jeśli mi się one nie podobają
Portugalczyk nie przebierał w słowach i swoim komentarzem wyraźnie zaznaczył dystans do amerykańskich realiów piłkarskich. Jego relacja z Messim sięga czasów gorących pojedynków Realu z Barceloną. Decyzja Argentyńczyka o pożegnaniu z kadrą postawiła kropkę nad „i” w jednej z najważniejszych historii współczesnego futbolu reprezentacyjnego.