Galatasaray obserwuje Marca Casado
Galatasaray wyraźnie zintensyfikował zainteresowanie Markiem Casado. Jeszcze sezon temu wydawał się ważnym ogniwem Blaugrany, teraz jednak przesiaduje na ławce, a szans na grę nie daje mu Hans Flick. Czy Turecki gigant przekona Barcelonę do rozstania się z młodym pomocnikiem, którego kontrakt obowiązuje aż do 2028 roku?
Marc Casado, jeszcze do niedawna postrzegany jako jedna z perełek akademii FC Barcelony, w ostatnich miesiącach stracił swoją pozycję w zespole. Według informacji portalu Sport, turecki Galatasaray bardzo uważnie przygląda się sytuacji 20-letniego pomocnika, licząc na skorzystanie z jego obecnego statusu jedynie rezerwowego gracza.
Casado ma ważną umowę z ekipą z Katalonii aż do 2028 roku, a wpisana w kontrakcie klauzula wykupu wynosi aż 100 milionów euro. I choć takie zapisy brzmią odstraszająco, to klub z Camp Nou – z uwagi na zmiany w podejściu trenera Hansiego Flicka oraz zaciętą rywalizację w środku pola – jest gotów rozważyć ciekawe oferty. Pomocnik nie jest już częścią głównego planu na obecny sezon.
Tylko graczem szerokiego składu
Świetnie obrazuje to fakt, że Casado wystąpił jedynie w jednym z ostatnich pięciu spotkań Barcelony. Wyszedł w podstawowym składzie tylko podczas meczu Pucharu Króla przeciwko Racingowi Santander, lecz poza tym jego minuty można policzyć na palcach jednej ręki. Marc Bernal, rówieśnik z drugiego szeregu, już wyprzedził go w hierarchii Flicka i zaczyna pojawiać się na placu gry nawet w większych meczach, co zresztą było widoczne w starciu ze Slavią Praga – tam Casado przez cały mecz nie opuścił ławki.
Na domiar złego, do gry na pozycji defensywnego pomocnika coraz głośniej puka kolejny młody talent – Tommy Marques, regularnie notujący dobre występy na treningach pierwszego zespołu. Wszystko wskazuje więc, że miejsce Casado w kadrze dość szybko stało się niepewne.
Nie tylko Galatasaray – konkurencja rośnie
Barça mimo wszystko nie planuje rozstawać się z Hiszpanem już zimą. W obliczu kontuzji Pedriego i Gaviego szerokość kadry w środku pola okazała się zbyt mała, dlatego dopiero latem klub zamierza rozstrzygnąć przyszłość młodego pomocnika.
Zainteresowanie Casado nie ogranicza się zresztą do stambulskiego giganta. Według doniesień, w ostatnich dniach do gry może włączyć się także Atletico Madryt, które po odejściu Conora Gallaghera do Tottenhamu szuka świeżych rozwiązań w drugiej linii. Osoby zbliżone do Barcelony zapewniają jednak, że klub na ten moment nie zamierza tanio oddać wychowanka ze swojej La Masii – do podjęcia rozmów przekonać mogłaby zarząd jedynie wyjątkowa, bardzo korzystna oferta finansowa.