FIFA wymusiła zapłatę za transfer Huji. Pogoń Szczecin czeka na 237 tysięcy euro
Choć Marian Huja nie jest już graczem Pogoni, sprawa pieniędzy za jego transfer wciąż elektryzuje klub. FIFA przyjrzała się sprawie i – jak dowiedział się Goal.pl – przyznała rację szczecinianom, żądając od rumuńskiego CFR Cluj uregulowania długu.
Kiedy Marian Huja dołączał do Pogoni Szczecin, nikt nie przypuszczał, że jego odejście wywoła taki finansowy zamęt. Choć środkowy obrońca był w Ekstraklasie zaledwie przez pół roku, sprawa jego transferu do CFR Cluj ciągnie się do dziś i wyraźnie daje się we znaki szczecinianom.
Sytuacja zrobiła się poważna, bo Pogoń do tej pory nie zobaczyła nawet euro z ustalonej sumy transferowej. Rumuni, mimo że sprowadzili Huję, nie przelali pieniędzy, a sam zawodnik po krótkim pobycie w Cluj zdążył już zmienić klub na Raja Casablanca. Dodatkowo w mediach rumuńskich nie brakowało doniesień, że CFR Cluj może być bliskie ogłoszenia upadłości, przez narastające zadłużenie. Nic dziwnego, że Pogoń postanowiła złożyć oficjalną skargę do FIFA.
Z ustaleń Goal.pl wynika, że FIFA przyjrzała się tej sytuacji i wyraźnie poparła polski klub. Piłkarska centrala przyznała szczecinianom rację i nakazała CFR Cluj uregulowanie zaległości – Rumuni dostali 45 dni na zapłatę, a termin ten liczony jest od dnia, w którym pierwotnie mieli przelać ustaloną kwotę.
Gdyby znów przeciągali sprawę i pieniądze nie trafiłyby do Polski na czas, federacja może zastosować drastyczne środki. W grę wchodzi zakaz transferowy dla CFR Cluj – narzędzie, po które FIFA sięga coraz częściej, kiedy kluby ociągają się z regulowaniem swoich długów.
Kluczowa dla Pogoni Szczecin suma to 237 tysięcy euro – dokładnie tyle, plus naliczone odsetki, ma zasilić klubową kasę. Ciekawostką w całej tej sprawie jest to, że gdy Huja był tuż przed przeprowadzką do Raja Casablanca, szczecinianie uprzedzili Marokańczyków, że CFR Cluj mają wobec nich zaległości, a temat rozliczeń wcale nie jest zamknięty.