Ferland Mendy poza planami Realu Madryt – możliwy transfer latem – StolicaSportu.pl

Ferland Mendy poza planami Realu Madryt. Klub gotów na rozstanie z obrońcą

Ferland Mendy
Domyślna grafika
Maciek
29 grudnia 2026 19:33
3 minuty czytania

Real Madryt coraz wyraźniej sugeruje, że era Ferlanda Mendy’ego dobiega końca. Francuski obrońca, choć wraca do treningów, zmaga się z poważnym brakiem zaufania ze strony klubu. Statystyki mówią same za siebie – aż osiemdziesiąt procent spotkań opuścił z powodu kontuzji, przez co jego pozycja w zespole niemal całkowicie zniknęła.

Ferland Mendy znów na celowniku działaczy Realu Madryt, tym razem nie ze względu na atuty sportowe, a ciągnące się problemy zdrowotne. Klub od dawna planuje rewolucję w bloku defensywnym, a nad głową francuza coraz mocniej gromadzą się chmury niepewności. Jak podaje „AS”, najbliższe tygodnie będą decydujące dla jego przyszłości na Santiago Bernabeu.

Real od miesięcy nie kryje, że czas zmian nadszedł. Ściągnięcie Deana Huijsena, Trenta Alexandra Arnolda i Alvaro Carrerasa jasno pokazuje, że „Królewscy” stawiają na nowe otwarcie. Jednocześnie w klubie trwa selekcja – na wylocie są ci, którym zwyczajnie zabrakło regularności. Tu na pierwszy plan wysuwa się właśnie Mendy, który miał wrócić do gry po dłuższej nieobecności, lecz kolejny uraz wykluczył go z gry do końca 2025 roku. Ostatnie doniesienia sugerują, że Francuz jest już blisko powrotu do treningów i tylko czeka na zielone światło od klubowych lekarzy. Mimo to w Madrycie „nikt nie ma już pełnego zaufania do jego dyspozycji fizycznej”.

Motywacji mu nie brakuje. Według „AS” Mendy liczy, że zdoła wrócić na boisko podczas Superpucharu Hiszpanii i właśnie tam pokaże, że wciąż może być wartościowy. To dla niego moment prawdy. Z drugiej strony jego kontrakt obowiązuje wprawdzie do 2027 roku, ale Real gotowy jest wysłuchać każdej rozsądnej oferty za obrońcę. Klub ma już dość ciągłych problemów zdrowotnych piłkarza, które wpływają negatywnie na kadrę całej drużyny.

Liczby? Bezlitosne. Mendy opuścił trzydzieści siedem z ostatnich czterdziestu sześciu meczów Realu, a to aż osiemdziesiąt procent możliwych występów. W ciągu ostatnich 292 dni pojawił się na murawie łącznie przez 101 minut – trudno o gorszą reklamę dla defensora tej klasy. Nic dziwnego, że jego pozycja praktycznie przestała istnieć.

Ciągłe urazy sprawiły, że działacze Realu Madryt nie widzą już miejsca dla Ferlanda Mendy’ego w długofalowych planach klubu.
AS

W najbliższych tygodniach los francuskiego lewego obrońcy ma się rozstrzygnąć. Jeśli nie przekona do siebie na treningach i nie udowodni, że może wrócić na dawny poziom, Real nie zamierza dłużej czekać. Klub jasno daje do zrozumienia, że miejsce dla podatnego na kontuzje zawodnika się kończy.

Źródło: AS

Wybrane dla Ciebie