Chiesa chce wrócić do Juventusu. Transfer coraz bliżej – StolicaSportu.pl

Federico Chiesa naciska na powrót do Juventusu. Decyzja lada dzień?

Federico Chiesa
fot. Kirill Venediktov (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
8 stycznia 2026 13:00
2 minuty czytania

Federico Chiesa nie zamierza dłużej czekać. Skrzydłowy Liverpoolu coraz wyraźniej sygnalizuje, że chce wrócić do Turynu, a we włoskim gigancie traktują go jako priorytetowy cel transferowy. Sytuacja zaczyna przybierać tempa – na Anfield nikt nie zamierza zatrzymywać Włocha na siłę, choć Anglicy stawiają sprawę jasno: nie będzie żadnych rabatów ani wypożyczenia. Czy to już ostatnia prosta do głośnego powrotu do Serie A?

Federico Chiesa nie ukrywa już swoich zamiarów i daje jasny sygnał, że powrót do Juventusu to dla niego najważniejsze wyzwanie na ten moment. Według "La Gazzetta dello Sport" Włoch mocno naciska na transfer z Liverpoolu i oczekuje szybkiej finalizacji rozmów, stawiając sprawę jasno w kontaktach z otoczeniem. Stara Dama z kolei widzi w nim piłkarza, który od razu podniesie poziom drużyny prowadzonej przez Luciano Spallettiego.

W Turynie traktuje się jego powrót jako realny zastrzyk jakości i nowy rozdział po trudnych doświadczeniach ostatnich sezonów. Sam skrzydłowy, jak donoszą Włosi, nie ukrywa – chce wrócić i sam wywiera presję, by temat zamknąć błyskawicznie. Sporo tu osobistych wątków: dla Chiesy ważne są zarówno relacje z Giorgio Chiellinim, jak i dobre wspomnienia ze współpracy z selekcjonerem Spallettim, który prowadził go w reprezentacji Włoch. Wśród działaczy panuje przekonanie, że tylko transfer do Starej Damy da mu prawdziwe nowe otwarcie.

Mimo wszystko Chiesa zachowuje dobre relacje na Anfield. W Premier League nie dostawał zbyt wielu minut, ale zyskał sympatię zarówno w szatni, jak i pośród kibiców Liverpoolu. Włoch nie zamierza robić z całej sprawy problemu – klub już zna jego stanowisko i nie musi obawiać się otwartego konfliktu. To z kolei, według "La Gazzetta dello Sport", znacząco ułatwia komunikację między klubami.

Formalne negocjacje pomiędzy Juventusem i Liverpoolem trwają od kilku dni i – niespodziewanie – odbywają się w bardzo spokojnej atmosferze. Władze Bianconerich patrzą na sprawę z optymizmem, podczas gdy na Anfield stawia się sprawę jasno: nie ma szans na zniżki czy wypożyczenie. Jeśli Juventus rzeczywiście chce Włocha – musi sięgnąć głęboko do kieszeni.

Źródła: Goal.pl, La Gazzetta dello Sport

Wybrane dla Ciebie