Erling Haaland coraz bliżej Realu Madryt? Manchester City czuje presję
Plotki nabierają rozpędu: Erling Haaland już nie tylko w marzeniach kibiców Realu Madryt. Norweg, mimo mocnej pozycji w Manchesterze City, staje się bohaterem coraz poważniejszych spekulacji transferowych. Real widzi w nim klucz do europejskiej dominacji, a klub z Etihad drży o swoją gwiazdę – szczególnie wobec klauzuli odejścia.
Jeszcze niedawno zupełnie nie do pomyślenia, dziś coraz bardziej realny scenariusz: Erling Haaland jako nowa gwiazda Realu Madryt. O ile dla kibiców Los Blancos taka wizja była od lat idealnym, acz odległym snem, teraz temat zamienił się w prawdziwy transferowy serial na szczycie europejskiego futbolu.
Czy Haaland jest kluczem do nowej ery Galacticos?
Norweski snajper – gwiazda Manchesteru City i lider ataku w zespole Pepa Guardioli – koncentruje się na kolejnych trofeach z Obywatelami. Ale wokół niego krąży informacja, która rozgrzewa wyobraźnię w Madrycie – konkretna klauzula wykupu na poziomie około 150 milionów euro. Real patrzy na norweskiego goleadora jak na brakujący element układanki, gwarantujący kolejne sukcesy na lata.
Transferowy dreszczowiec: Haaland, Real i City
O zainteresowaniu Haalandem przy Bernabeu mówiło się już, gdy Norweg zachwycał w Borussii Dortmund. Od tamtego momentu plotki tylko nabierały tempa – Madryt widzi w nim naturalnego następcę największych dziewiątek w historii klubu, a magia Ligi Mistrzów i szansa na zostanie legendą są dla napastnika, zakochanego w rekordach, kuszącą perspektywą.
Z drugiej strony, Manchester City nie zamierza oddać swojego asa. Cały atak The Citizens ustawiono pod Haalanda, a jego liczby – zarówno na boisku, jak i w sferze komercyjnej – uczyniły z niego punkt odniesienia dla klubu. Utrata Norwega byłaby poważnym ciosem na wielu polach.