Drągowski na wylocie. Nie Widzew, a Legia?
Legia Warszawa szuka możliwości wyjścia z kryzysu i nikogo nie dziwi, że coraz mocniej rozgląda się za wzmocnieniami. Według greckiego portalu „amna.gr” na liście życzeń pojawił się Bartłomiej Drągowski – bramkarz reprezentacji Polski, który ostatnio znalazł się na bocznym torze w Panathinaikosie Ateny.
Władze klubu ze stolicy mają świadomość, że obecna pozycja w tabeli — aż 17. miejsce — stawia pod znakiem zapytania jakiekolwiek marzenia o mistrzostwie. Nadzieje pokładane w trenerze Marek Papszun są spore, ale bez konkretnej nowej twarzy na bramce trudno liczyć na przełom.
Nie tylko Legia przyglądała się Drągowskiemu. Niedawno również Widzew Łódź był łączony z wykupem golkipera. Ostatecznie jednak to stołeczna drużyna ma znajdować się na pole position do pozyskania zawodnika. Greckie doniesienia podają, że Panathinaikos chętnie rozważy oferty na poziomie 1,5 miliona euro — to tyle, ile sam musiał za Polaka zapłacić. Alternatywny scenariusz obejmuje wypożyczenie bramkarza do końca sezonu z opcją definitywnego transferu latem.
Drągowski w barwach Panathinaikosu rozegrał w obecnych rozgrywkach czternaście spotkań, a łącznie stanął między słupkami greckiego giganta już siedemdziesiąt dwa razy. Wcześniej jego umiejętności mogli oglądać kibice we Włoszech, gdzie zakładał koszulkę Fiorentiny i Spezii. Starsi sympatycy Ekstraklasy doskonale pamiętają natomiast jego akcje z czasów Jagiellonii Białystok, w tym prowokacyjne gesty pod adresem kibiców Legii.
Dlatego do spekulacji greckich mediów należy podchodzić z dużym dystansem.