Drągowski musi zmienić klub? Rafa Benitez wysłał jasny sygnał
Po objęciu sterów przez Rafaela Beníteza sytuacja Bartłomieja Drągowskiego w Panathinaikosie drastycznie się pogorszyła. Polski bramkarz przestał być nawet drugim wyborem trenera – ostatnio nie znalazł miejsca nawet w składzie na mecz Pucharu Grecji przeciwko drugoligowej AO Kavala. 28-latek, mający ambicje powrotu do reprezentacji Polski, otrzymuje jasny sygnał: jeśli chce myśleć o wielkich turniejach, zmiana klubu wydaje się nieunikniona.
Bartłomiej Drągowski trafia na coraz trudniejszą sytuację w Panathinaikosie po objęciu drużyny przez Rafaela Beníteza. Polski golkiper w ostatnim czasie zsunął się aż na trzecie miejsce w bramkarskiej hierarchii klubu z Aten, co potwierdza brak występu nawet w spotkaniu Pucharu Grecji przeciwko AO Kavala.
Po przejęciu zespołu przez byłego trenera Realu Madryt, notowania czterokrotnego reprezentanta Polski wyraźnie spadły. Drągowski wystąpił zaledwie w czterech meczach pod wodzą Beníteza, a następnie musiał pogodzić się z decyzją trenera o postawieniu na młodszego o dwa lata Albana Lafonta. O ile strata miejsca na rzecz utalentowanego golkipera, na którego liczono w Atenach, mogła być zaskoczeniem, o tyle jeszcze większym ciosem okazał się brak powołania nawet na mecz pucharowy z drugoligową AO Kavala.
Między słupkami w tym spotkaniu stanął doświadczony Kostas Kotsaris, a Panathinaikos wygrał 2:1. Warto przy tym dodać, że jednego z goli dla „Koniczynek” zdobył dobrze znany polskim kibicom Filip Mladenović.
Jasne staje się, że jeśli Drągowski zamierza utrzymać miejsce w kadrze „Biało-Czerwonych” na turnieje takie jak Mistrzostwa Świata czy choćby liczyć na kolejne powołania, musi w błyskawicznym tempie przekonać do siebie Beníteza lub szukać nowych barw klubowych. Sygnał jest wyjątkowo czytelny dla polskiego bramkarza.
Dziennikarz Dionysis Desyllas ze Sport FM informuje, że Polakiem interesują się zespoły z Włoch i Polski, w tym Jagiellonia Białystok, co umożliwiłoby mu powrót do klubu, w którym się wychował. Jego kontrakt z Panathinaikosem ważny jest jednak aż do 30 czerwca 2028 roku, więc rozstanie raczej nie będzie formalnością.