Amorim odsunął czterech piłkarzy Milanu. Tomori, Fofana, Nkunku i Odogu szukają nowych klubów

Czystka Amorima w Milanie. Czwórka piłkarzy odsunięta od drużyny i zmuszona do szukania klubu

Ruben Amorim
fot. Agencja LUSA (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
17 sierpnia 2026 09:34
2 minuty czytania

Fikayo Tomori, David Odogu, Youssouf Fofana i Christopher Nkunku każdego ranka stawiają się w Milanello o tej samej porze co reszta zespołu. Tylko że gdy koledzy wychodzą na boisko, ich ścieżki się rozchodzą. Dosłownie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Ruben Amorim postawił sprawę jasno. Czterech zawodników AC Milan usłyszało krótki komunikat: szukajcie sobie nowego pracodawcy. Fikayo Tomori, David Odogu, Youssouf Fofana i Christopher Nkunku zostali oficjalnie wystawieni na rynek transferowy, a ich codzienność w Milanello wygląda teraz zupełnie inaczej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Według La Gazzetta dello Sport odsunięta czwórka wciąż pojawia się w ośrodku treningowym zgodnie z tym samym harmonogramem co pozostali. Obowiązkowe śniadanie o 8:30, szatnia o 9:00, boisko o 10:00. Korzystają z tych samych pomieszczeń i infrastruktury. Różnica pojawia się w momencie właściwego treningu. Wtedy odłączają się od grupy i pracują indywidualnie pod okiem klubowych trenerów. Nie biorą udziału w żadnych zajęciach związanych z planami taktycznymi Amorima.

Powołania na mecze nie wchodzą w grę. Żaden z tej czwórki nie znalazł się w kadrze na wyjazd do Wrocławia, gdzie Milan mierzył się z Manchesterem United. Identyczny scenariusz ma obowiązywać w przypadku dwóch najbliższych spotkań ligowych, z Torino na wyjeździe i Venezią u siebie, które zostaną rozegrane jeszcze przed zamknięciem letniego okna.

Stanowisko klubu i trenera jest jednoznaczne: 2 września, kiedy okno transferowe się zamknie, żaden z wyrzutków nie powinien być już zawodnikiem Milanu. Do tego czasu czwórka żyje w zawieszeniu. Treningi trwają, ale kontekst jest czysto formalny. Nikt nie udaje, że ci piłkarze są częścią projektu na nowy sezon.

Najbliższe dni będą kluczowe. Klub spodziewa się ruchów transferowych, choć La Gazzetta dello Sport zaznacza, że jeden tydzień to za mało, by nadać kadrze ostateczny kształt. Pewne jest jedno: Amorim nie zamierza czekać z decyzjami personalnymi i wybrał drogę radykalnego cięcia.

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Wybrane dla Ciebie