Crystal Palace żąda ponad 50 milionów funtów za Ismaïlę Sarra
Senegalczyk strzela jak na zawołanie, a teraz znalazł się w centrum transferowej rozgrywki między trzema klubami. Cena, jaką postawił Palace, może jednak skutecznie zablokować całą operację.
Crystal Palace wyznaczył cenę za Ismaïlę Sarra i jest ona wyższa, niż ktokolwiek się spodziewał. Londyński klub oczekuje ponad 50 milionów funtów za swojego najskuteczniejszego napastnika, co w praktyce zamyka drzwi przed większością potencjalnych kupców.
28-letni Senegalczyk trafił na Selhurst Park latem 2024 roku po przygodzie z Metz, Rennes, Watfordem i Olympique Marsylia. W debiutanckim sezonie zdobył 12 bramek, a w kolejnym niemal podwoił ten dorobek, kończąc rozgrywki 2025/26 z 21 golami we wszystkich rozgrywkach. Tylko w Premier League uzbierał 9 trafień i 12 asyst w 28 meczach.
Zainteresowanie Manchesteru United nie jest przypadkowe. Porażka z Hull City w ostatniej kolejce ligowej boleśnie uwidoczniła braki w ofensywie zespołu Michaela Carricka. Matheus Cunha, Bryan Mbeumo, Marcus Rashford i Benjamin Sesko nie potrafili przebić się przez defensywę beniaminka, a Bruno Fernandes również zagrał poniżej oczekiwań. Do tego przyszłość Rashforda i Joshuy Zirkzee na Old Trafford pozostaje niepewna, co dodatkowo motywuje klub do szukania wzmocnień w ataku.
Sarr pasowałby do taktyki Carricka. Jest błyskawiczny, bezpośredni i świetnie odnajduje się w grze na kontry. Najczęściej operuje na prawym skrzydle, choć potrafi grać również na środku.
Problem w tym, że United nie jest jedynym klubem w grze. Galatasaray zdążył już dogadać się z otoczeniem piłkarza i aktywnie naciska na finalizację transferu. Gdyby Turcy zapłacili żądaną kwotę, Sarr zostałby drugim najdroższym zawodnikiem w historii tureckiej piłki, zaraz za Victorem Osimhenem. Galatasaray nie zamierza jednak sięgać aż tak głęboko do kieszeni.
Manchester United z kolei obserwuje sytuację, ale sam przyznaje pośrednio, że stanowisko Palace czyni transfer mało prawdopodobnym tego lata. Jest też kwestia składu. Na prawej stronie ataku Red Devils mają już Mbeumo i Amada Diallo, więc logiczniejszym ruchem byłoby poszukiwanie lewoskrzydłowego.