GKS Katowice rozgromił Wisłę Płock 5:0 w trzeciej kolejce

GKS Katowice rozbił Wisłę Płock 5:0 przy Nowej Bukowej

Legia Warszawa - GKS Katowice 4:1 Rafał Górak
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Maro
23 sierpnia 2026 19:27
2 minuty czytania

Wisła Płock przyjechała do Katowic po drugie zwycięstwo w sezonie, ale spotkała gospodarzyrzy w kapitalnej formie. Podopieczni Rafała Góraka strzelali od 16. minuty do dolicznego czasu gry, nie pozwalając rywalom nawet na honorowe trafienie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

GKS Katowice rozgromił Wisłę Płock 5:0 w meczu trzeciej kolejki. Katowiczanie strzelali od pierwszej połowy aż po doliczony czas gry, a goście nie zdołali odpowiedzieć nawet jednym trafieniem.

Początek spotkania należał do Nafciarzy. Wisła próbowała zaskoczyć gospodarzy, ale strzały płocczan po rykoszetach mijały bramkę Gabriela Kobylaka. GKS cierpliwie czekał na swoją okazję i w 17. minucie wykorzystał ją perfekcyjnie. Po kombinacyjnej akcji piłka trafiła pod nogi Emana Markovicia, który technicznym uderzeniem zaskoczył Rafała Leszczyńskiego.

Zdobyty gol odmienił obraz gry. Z Wisły uszło powietrze, a katowiczanie przejęli kontrolę nad meczem. W 33. minucie prowadzenie podwoił z rzutu karnego Arkadiusz Jędrych. Jedenastkę podyktował sędzia Tomasz Kwiatkowski po tym, jak Leszczyński podciął Ilję Szkurina w sytuacji sam na sam. Jeszcze przed przerwą mogło być 3:0. Marković minął bramkarza, uderzał niemal do pustej bramki, ale piłkę sprzed linii wybił wracający Marcus Haglind-Sangre.

Druga połowa przyniosła kolejne błędy w defensywie Wisły. Szkurin w 48. minucie ponownie wyszedł sam na sam z Leszczyńskim, lecz tym razem bramkarz obronił. Nafciarze próbowali odpowiedzieć. Sead Hamulić trafił obok Kobylaka, ale Mateusz Kowalczyk zdążył wybić piłkę sprzed linii. W 65. minucie Żan Rogelj oddał mocny strzał z dystansu, który Kobylak zdołał odbić na rzut rożny.

Nadzieje gości na powrót do meczu ostatecznie pogrzebała 73. minuta. Bartosz Nowak dograł z rzutu rożnego, a Pau Resta głową pokonał Leszczyńskiego. Osiem minut później Nowak przechwycił piłkę po błędzie Łukasza Sekulskiego pod własną bramką i podał do Szkurina, który spokojnie podwyższył na 4:0.

W 85. minucie Deni Jurić umieścił piłkę w siatce, ale po analizie VAR gol został anulowany z powodu spalonego. W ostatniej akcji meczu katowiczanie dobili rywala po raz piąty. Nowak zagrał do Jakuba Kokosińskiego, a rezerwowy napastnik z bliska ustalił wynik na 5:0.

GKS Katowice - Wisła Płock 5:0 (2:0)
1:0 Eman Markovic 16
2:0 Arkadiusz Jędrych 33-karny
3:0 Pau Resta 73
4:0 Ilija Szkurin 81
5:0 Jakub Kokosiński 90+2

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie