Celtic odrzucił pierwszą ofertę za Palmę
Lech Poznań intensywnie pracuje nad transferem Luisa Palmy z Celticu Glasgow, jednak napotkał na twarde stanowisko szkockiego klubu. Pierwsza propozycja opiewająca na 1,5 miliona euro została od razu odrzucona. Mimo problemów Honduranina z formą, „Kolejorz” widzi w nim potencjał na gwiazdę Ekstraklasy i próbuje wynegocjować korzystniejsze warunki, podbijając ofertę do 2,3 miliona euro. Ostateczna decyzja Celticu jeszcze nie zapadła, a sytuacja dodatkowo komplikuje fakt, że szkocki klub nie jest pewny mistrzostwa kraju.
Lech Poznań intensyfikuje starania o pozyskanie Luisa Palmy z Celticu Glasgow, ale negocjacje nie przebiegają po myśli mistrza Polski. Szkocki klub odrzucił pierwszą ofertę opiewającą na 1,5 miliona euro, oczekując znacznie wyższej kwoty.
Pomocnik z Hondurasu rozbudził nadzieje przy Bułgarskiej po solidnej jesieni, lecz wiosną zaczęły nawarstwiać się sygnały o niestabilnej formie. Przed transferem przestrzegano, że Palma ma problemy z regularnością, co pokazał już w czasach gry dla Celticu czy Olympiakosu. Słabsza dyspozycja wróciła także po przenosinach do Lecha Poznań.
Mimo wahania dyspozycji, Lech dostrzega w 26-latku imponujący potencjał. Palma zdaniem włodarzy może zostać nie tylko kluczową postacią „Kolejorza”, ale też jedną z ligowych gwiazd Ekstraklasy. Nic dziwnego, że poznaniacy chcą sfinalizować transfer mimo obecnych trudności.
Lech podjął już dwie próby wykupienia pomocnika z Glasgow. Początkowo przedstawił ofertę w wysokości 1,5 miliona euro, która została natychmiast odrzucona przez przedstawicieli Celticu. Ostatnie doniesienia Alvaro De La Rocher mówią, że klub znad Warty podbił stawkę do 2,3 miliona euro, wciąż jednak daleko do kwoty wpisanej w klauzuli wykupu – aż czterech milionów euro.