Celtic nie chce Maika Nawrockiego. Hannoveru nie stać
„Hannover nie zamierza rezygnować z walki o stopera” – tą informacją serwis Daily Record rozbudził spekulacje wokół najbliższej przyszłości Maika Nawrockiego. Polski defensor wrócił do Celticu po wypożyczeniu do 2. Bundesligi, ale wszystko wskazuje na to, że przygoda w Szkocji dobiega końca. Szkoci wycenili swojego zawodnika na trzy mln euro, co stawia Niemców w kłopotliwej sytuacji – jednak rywalizacja o Polaka dopiero się zaczyna.
Maik Nawrocki nie znalazł dla siebie miejsca w składzie Celticu po powrocie z Hannoveru i już latem ponownie może zmienić klub. W Szkocji otwarcie mówi się, że polski defensor nie ma czego szukać w ekipie z Glasgow, a przyszłość 25-latka zaczyna wzbudzać zainteresowanie na rynku.
W minionym sezonie 2. Bundesligi Nawrocki faktycznie miał okazję pokazać, co potrafi. Rozegrał 17 spotkań dla Hannoveru, zdobywając trzy bramki i dokładając tyle samo asyst. Statystyki broniłyby go jeszcze mocniej, gdyby nie problemy zdrowotne. Po zakończeniu wypożyczenia wrócił jednak do Celticu – ale już wiadomo, że najprawdopodobniej tylko na chwilę.
Jak donosi Daily Record, „Hannover wciąż jest zainteresowany Nawrockim i chciałby go pozyskać na stałe”. Klub z Niemiec chętnie widziałby Polaka ponownie u siebie, ale nie zamierza licytować w nieskończoność. Celtic oczekuje za swojego obrońcę około 3 mln euro – a to o miliony przewyższa finansowe możliwości drugoligowego zespołu.
Według tych samych doniesień, Niemcy nie chcą się jednak łatwo poddać. Szykowana jest propozycja kolejnego wypożyczenia, bo władze Hannoveru mocno liczą, że uda im się zatrzymać stopera u siebie na kolejny sezon. Dorzucić trzeba, że jego sytuacji przyglądają się również inne kluby 2. Bundesligi, co tylko podbija temperaturę negocjacji i kwotę transferową.
Przypomnijmy, że Nawrocki trafił do Celticu z Legii Warszawa w 2023 roku – szkocki klub zapłacił za niego aż 5 mln euro. Wcześniej defensor zbierał doświadczenie w Werderze Brema i Warcie Poznań. Obecnie jednak dla zespołu z Glasgow jest już raczej przeszłością. Wszystko rozstrzygnie się w nadchodzących tygodniach, gdy pojawią się pierwsze oficjalne oferty.