Cancelo gotowy na poświęcenia aby zostać w Barcelonie
Joao Cancelo coraz mocniej daje do zrozumienia, że marzy o pozostaniu w FC Barcelonie na dłużej. Portugalczyk błyszczy na boisku, a teraz deklaruje pełną gotowość do poświęceń i obniżki pensji. Jego agent Jorge Mendes już prowadzi rozmowy, choć klub-matka – Al-Hilal – nie ułatwia sprawy.
Joao Cancelo wyraźnie odzyskał radość z gry w FC Barcelonie. Po trudnych miesiącach w Arabii Saudyjskiej, portugalski defensor – który trafił do Katalonii tej zimy na zasadzie wypożyczenia z Al-Hilal – nie tylko wrócił do formy, ale także podjął ważną decyzję. Jak wielokrotnie donosił dziennik Sport, piłkarz jest zdecydowany: chce zostać na Camp Nou na stałe.
Sam Cancelo podkreśla, że zależy mu na kontynuowaniu kariery w Europie – a zwłaszcza w drużynie, gdzie odzyskał pewność siebie i znów odgrywa kluczową rolę. Jego agent, Jorge Mendes, prowadzi rozmowy w sprawie przenosin na dłużej. Zgodnie z informacjami Fabrizio Romano cytowanymi przez Sport, trwają już intensywne przymiarki co do konkretnej formuły transferu.
Najbliższe otoczenie 29-latka potwierdza: Portugalczyk gotów jest pogodzić się z dużą obniżką zarobków, aby ułatwić sfinalizowanie transferu. Takie podejście idealnie wpisuje się w finansowe ograniczenia Barcy. Blaugrana, mimo nadziei na powrót do rozliczania transferów według zasady 1:1 w nadchodzącym oknie, nie może sobie pozwolić na saudyjskie widełki płacowe. Priorytetem dla klubu pozostaje elastyczność budżetowa, by móc sięgać po kluczowe wzmocnienia.
Jak pisze Sport, włodarze Barcelony chcą sprowadzić Cancelo do siebie na stałe – ale tylko, jeśli operacja nie wymusi na nich dużych nakładów finansowych. Al-Hilal nie zamierza póki co rezygnować ze zbytku – liczy na 15 mln euro – lecz może zmienić zdanie, jeśli obrońca zrzeknie się części pieniędzy za ostatni rok kontraktu. Z kolei katalońska strona oczekuje, że Portugalczyk dostosuje nowe warunki zatrudnienia do obecnej klubowej siatki płac. Takie ustępstwo może być biletem do pozostania w drużynie Flicka.
Cancelo po raz kolejny udowadnia na boisku, że potrafi błysnąć w najważniejszych momentach. Szczególnie głośnym echem odbił się ostatni występ defensora przeciwko Sevilli, gdy wymusił dwa rzuty karne i zdobył bramkę. Jego ofensywne wejścia zrobiły różnicę. Choć raz czy dwa zdarzyły się jeszcze błędy w obronie, jak przy drugim golu Elangi w meczu z Newcastle, to trening sztabu i regularna gra robią swoje.
Katalońscy działacze i trenerzy wyraźnie zauważyli odbudowę 29-latka – w klubie nikt nie ukrywa, że wszechstronność i boiskowe doświadczenie Cancelo pasują do wizji Deco i Flicka, którzy chcą połączyć nową generację z doświadczonymi liderami. Nie można też wykluczyć, że Portugalczyk na stałe może wywalczyć miejsce w wyjściowej jedenastce, nawet po powrocie Balde po kontuzji.