Bremer na celowniku Barcelony. Juventus stawia zaporową cenę
„Blaugrana rozgląda się za nowym stoperem, a zarząd FC Barcelony coraz mocniej przygląda się rynkowi. Problemy w defensywie, kontuzje Araujo i Christensena, a także spora liczba straconych bramek zmuszają Hansa Flicka do szukania kolejnych opcji. Teraz na celowniku pojawił się Gleison Bremer z Juventusu, jednak Włosi żądają za swojego filara obrony nawet 70 milionów euro. Katalończycy nie są pewni tak dużej inwestycji, zwłaszcza w kontekście ostatnich urazów Brazylijczyka.
FC Barcelona stoi pod ścianą i nie zamierza zwlekać z wzmocnieniami w obronie. Jak zdradza hiszpańska prasa, klub z Katalonii rozpoczął sondowanie tematu transferu Gleisona Bremera z Juventusu. Sytuację dodatkowo podgrzewają ostatnie problemy kadrowe Dumy Katalonii.
Problemy kadrowe Barcelony i pilna potrzeba wzmocnień
Obecny sezon wyraźnie pokazuje luki w defensywie Katalończyków. Bilans 20 straconych bramek w 18 kolejkach La Liga oraz aż 11 goli straconych w sześciu spotkaniach Ligi Mistrzów rzuca się cieniem na całą formację. Na domiar złego, Hansi Flick nie może korzystać jednocześnie z Ronald Araujo oraz długo kontuzjowanego Andresa Christensena. W tej sytuacji trzonem defensywy stali się młody Pau Cubarsí i Gerard Martín, a Eric Garcia bywa wykorzystywany doraźnie.
Wśród plotek transferowych przewinęło się nazwisko Alessandro Bastoniego. Włoski defensor sam jednak uciął spekulacje – przyznał, że „jest dumny z takich doniesień, bo to znak, że dobrze pracuje, ale nic się nie dzieje, zostaje w Interze i nie zaprząta sobie głowy plotkami”.
Bremer w orbicie zainteresowań, Juventus nie odpuszcza
W tej sytuacji coraz poważniej rozpatrywany jest transfer Gleisona Bremera. Według doniesień z Hiszpanii, Barcelona weszła na „ścieżkę negocjacyjną” z Juventusem, który jednak nie zamierza łatwo rozstawać się z podstawowym obrońcą. Turyńczycy oczekują za swojego reprezentanta Brazylii kwoty rzędu 60–70 milionów euro. Katalończycy od razu reagują sceptycyzmem – nie tylko ze względu na wysoką cenę, ale też wątpliwości dotyczące stanu zdrowia zawodnika, po dwóch poważnych kontuzjach, jakie niedawno przeszedł.
Negocjacje zapowiadają się na trudne, a temat wzmocnienia linii defensywnej Barcelony wciąż pozostaje otwarty.