Bramkarz opuszcza Lecha Poznań
Krzysztof Bąkowski żegna się z Lechem Poznań i startuje z nowym rozdziałem w norweskim KFUM Oslo. Po trudnym czasie w „Kolejorzu” młody bramkarz postawił na zmianę otoczenia i walkę o minuty poza granicami Polski. Piłkarz nie kryje nadziei na nowe otwarcie i przyznaje, że transfer do Oslo to jego pierwsza zagraniczna przygoda. W drużynie z norweskiej ekstraklasy będzie walczył o skład i liczy, że odbuduje formę w nowym środowisku.
Krzysztof Bąkowski, dotychczasowy bramkarz Lecha Poznań, żegna się z „Kolejorzem” i rusza na wypożyczenie do KFUM Oslo. Dla 23-latka to zupełnie nowy kierunek w karierze – i niemała niespodzianka na rynku transferowym.
Ostatnie miesiące w Poznaniu zdecydowanie nie należały do udanych. Młody golkiper nie dostał od Nielsa Frederiksena szansy gry ani przez chwilę w obecnym sezonie ekstraklasy. Zaliczył tylko cztery spotkania – i to w trzecioligowych rezerwach. Jeszcze po poprzednim, udanym wypożyczeniu do Stali Rzeszów, wiele wskazywało, że Bąkowski stanie się realną konkurencją dla Bartosza Mrozka. Sytuacja zmieniła się błyskawicznie – zupełnie wypadł z pierwszego składu i nie znalazł się nawet w kadrze Lecha na zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
„Kolejorz” postawił sprawę jasno i puścił swojego wychowanka wolną ręką w poszukiwaniach nowego klubu. Decyzja padła na zespół z Norwegii, konkretnie średniaka tamtejszej ekstraklasy. KFUM Oslo w ubiegłym sezonie kończył rozgrywki na dwunastej pozycji. Dla Bąkowskiego to pierwsza zagraniczna przygoda i – co ciekawe – będzie tam jedynym zawodnikiem bez norweskiego obywatelstwa.
To dla mnie fantastyczna okazja. Po kilku sezonach spędzonych w dwóch najwyższych ligach w Polsce, chciałem spróbować czegoś nowego. [...] Zostałem niesamowicie dobrze przyjęty w Turcji i powiedziałem mojemu agentowi, że właśnie tego chcę. Nie mogę się doczekać tej przygody, która będzie dla mnie i mojej dziewczyny. To pierwszy raz, kiedy wyprowadzam się z Polski
Na ten moment nie jest jasne, jak wysoka miałaby być suma ewentualnego transferu definitywnego. Wiadomo jednak, że umowa zawiera opcję wykupu. Bąkowski do tej pory tylko jeden raz grał w Ekstraklasie – reprezentując Radomiaka Radom na wypożyczeniu. Zdecydowanie lepiej radził sobie szczebel niżej, bo w pierwszoligowych rozgrywkach zaliczył już ponad 60 występów.
Nowy rozdział otwiera przed nim nie tylko sportowe, ale i zupełnie inne wyzwania życiowe. W Oslo będzie mógł liczyć na pomoc Kamila Olsztyńskiego, który odpowiada za szkolenie bramkarzy w sztabie norweskiego klubu.