Barcelony nie stać na topową dziewiątkę
„Barcelonę obecnie na sprowadzenie topowej dziewiątki zwyczajnie nie stać” – przyznał Michał Gajdek, socio klubu, rozwiewając wątpliwości dotyczące przyszłości Roberta Lewandowskiego.
Robert Lewandowski od czterech sezonów nosi koszulkę FC Barcelony, pozostając ważną postacią klubu z Katalonii. Przeniósł się na Camp Nou latem 2022 roku, po głośnym transferze z Bayernu Monachium wartym około 45 mln euro. Od tamtej pory 37-letni obecnie napastnik dołożył do kolekcji dwa tytuły mistrza Hiszpanii, a w rozgrywkach 2022/23 został królem strzelców La Liga.
Temat jego przyszłości nie cichnie. Pojawiają się naprzemienne głosy – jedni przekonują, że Polak odejdzie latem, inni sugerują, że zostanie w Barcelonie na kolejny sezon.
Jak wynika z rozmowy Michała Gajdka, socio klubu, z TVP Sport, Duma Katalonii nie ma obecnie realnych szans na transfer napastnika światowego formatu. Kandydat na prezydenta klubu Victor Font wspominał wprawdzie o możliwości sprowadzenia Erlinga Haalanda czy Juliana Alvareza, ale – jego zdaniem – to tylko chwyt wyborczy, niemający nic wspólnego z rzeczywistością finansową katalońskiego zespołu.
„Barcelonę obecnie na sprowadzenie topowej dziewiątki zwyczajnie nie stać. Ja takiego kandydata nie widzę. Łatwo obiecać przy okazji kampanii wyborczej w klubie kupno Juliana Alvareza czy Erlinga Haalanda, ale to jest totalnie nierealne”
Według socio Barcelony, kluczowy jest koszt ściągnięcia światowej klasy "dziewiątki" – na taki transfer klub po prostu nie ma środków. Wszystko wskazuje na to, że Robert Lewandowski pozostanie liderem ataku także na nadchodzący sezon. Choć obietnice polityczne padają tuż przed wyborami władz klubu, realia finansowe sprowadzają się do konieczności postawienia na obecny skład.