Barcelona rozważa transfer napastnika Borussii Dortmund
FC Barcelona rozgląda się za nowym napastnikiem, a na jej radarze pojawił się Serhou Guirassy z Borussii Dortmund. Niemiecki zespół wie o sporym zainteresowaniu swoim piłkarzem i za 30-letniego gwinejskiego strzelca może zażądać nawet 80 milionów euro. Barcelona i Tottenham już obserwują atakującego, chociaż w grze są także inne wielkie kluby, a klauzula odstępnego w kontrakcie obowiązuje tylko dla wybrańców.
W kuluarach transferowych coraz głośniej o Serhou Guirassy'm z Borussii Dortmund. Portal fussballdaten.de zdradza, że zarówno FC Barcelona, jak i Tottenham Hotspur przyglądają się poczynaniom gwinejskiego napastnika, który w sezonie 2024/25 zdobył już 17 bramek w 38 spotkaniach. To nie przechodzi bez echa, zwłaszcza wśród gigantów szukających solidnego wzmocnienia ataku.
Zarząd Blaugrany wciąż uważa ofensywę za piętę achillesową swojej kadry, mimo że Joan Laporta deklaruje wolę zatrzymania Roberta Lewandowskiego na dłużej. Wokół Polaka jednak wciąż są znaki zapytania, a forma Ferrana Torresa ostatnio nie rzuca na kolana.
Guirassy, który latem 2024 roku pojawił się w Dortmundzie po transferze ze Stuttgartu, błyskawicznie stał się jednym z najskuteczniejszych napastników Bundesligi. Nic dziwnego, że jego nazwisko pojawia się na listach życzeń europejskich potęg. Tottenham już wysłał swoich skautów na ostatnie mecze BVB, a według doniesień nawet nawiązał kontakt z agentem zawodnika.
Władze Borussii doskonale zdają sobie sprawę, że popyt na ich strzelca rośnie. O ile umowa Guirassy'ego obowiązuje do czerwca 2028 roku, to zawiera klauzulę odstępnego w wysokości 50 milionów euro. Tyle że ten zapis dotyczy tylko kilku wybranych marek, w tym Realu Madryt, Manchesteru City czy Liverpoolu.
Dla Barcelony czy Tottenhamu cena może być znacznie wyższa. Źródła podają, że Borussia oczekuje za swojego goleadora nawet 75–80 milionów euro. Taki transfer byłby jednym z głośniejszych ruchów letniego okna.
Guirassy w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów zdobył aż 13 bramek, zostając królem strzelców tych rozgrywek. W Dortmundzie liczą na kontynuację tej serii, ale coraz trudniej odpędzić się od propozycji za afrykańskiego snajpera.