Arsenal rusza po nowego Essiena
Arsenal nie zwalnia tempa w budowaniu składu i już w styczniu może ruszyć po uzdolnionego Ghańczyka – Caleba Yirenkyiego. Nastoletni pomocnik FC Nordsjaelland, który zyskał przydomek „nowego Essiena”, znalazł się na celowniku zarówno Kanonierów, jak i Bournemouth.
Kanonierzy poważnie myślą o wzmocnieniach już w zimowym oknie – i to mimo że letnie transfery wydawały się przemyślane jak nigdy. Od trzech sezonów Arsenalowi wyraźnie brakowało szerokości kadry, co kosztowało ich walkę o mistrzostwo Premier League. Właśnie dlatego przed kolejnym oknem Andrea Berta, odpowiedzialny za transfery w klubie, analizuje potencjalne wzmocnienia. Na krótkiej liście znalazł się Caleb Yirenkyi – 19-letni pomocnik FC Nordsjaelland.
Angielskie media, jak podaje The Mail, donoszą, że Yirenkyi wzbudził zainteresowanie nie tylko Arsenalu. Do walki o podpis młodego Ghańczyka włączyło się także Bournemouth, które liczy, że zawodnik da gotową jakość od pierwszych minut na boisku. Sam piłkarz z miejsca zaskarbił sobie uznanie nie tylko skutecznością w środku pola, ale także rozwojem, jaki poczynił u boku Michaela Essiena. Legenda reprezentacji Ghany, dziś drugi trener w Nordsjaelland, miał wpływ na przesunięcie młodzieżowca na „szóstkę”, co okazało się dla niego strzałem w dziesiątkę.
Cena? Około 20 milionów funtów. Pozostaje pytanie, czy Arsenal zdecyduje się na szybki ruch, skoro konkurencja tylko przybiera na sile.
Yirenkyi ma niezły sezon: gol i dwie asysty w 16 występach, wcześniej – od czasu transferu z akademii Right to Dream – uzbierał 3 trafienia i 4 asysty w 34 meczach. Jego uniwersalność, pracowitość i rosnące liczby statystyczne sprawiają, że porównania do Essiena nie są na wyrost.
Praca pod okiem Michaela Essiena mocno przyspieszyła mój rozwój jako defensywnego pomocnika. Uczę się od najlepszych [tłum. - red.]