Arsenal i Real Madryt na kursie kolizyjnym po gwiazdę Elche
Rodrigo Mendoza robi furorę w barwach Elche i… natychmiast pojawiają się wielcy gracze. Angielski Arsenal oraz hiszpański Real Madryt pilnie obserwują młodego pomocnika, który w ciągu kilku miesięcy wzrósł do rangi kluczowej postaci. Elche może szykować się na prawdziwą wojnę transferową jeszcze tej zimy. Jego klauzula odstępnego? 20 milionów euro – a przy stole już siadają giganci.
Na hiszpańskich boiskach pojawił się nowy bohater – Rodrigo Mendoza. Jeszcze niedawno anonimowy dla większości kibiców, dziś już kluczowa postać w Elche i jeden z największych objawień początku sezonu La Liga. 20-letni pomocnik idealnie wpasował się do drużyny prowadzonej przez Edera Sarabię, notując wpisy w protokole meczowym nie tylko asystami, ale też dwoma bramkami. Dzięki zmysłowi do gry kombinacyjnej błyskawicznie wskoczył do pierwszego składu.
Zgodnie z doniesieniami The Telegraph, Brytyjczycy nie zamierzają siedzieć z założonymi rękami. Arsenal już intensyfikuje obserwację chłopaka, a na szczycie listy priorytetów znalazł się głównie ze względu na klauzulę odstępnego zawartą w kontrakcie. Ta wynosi 20 milionów euro i – choć wydaje się niemała jak na piłkarza z niewielkim ligowym dorobkiem – w Anglii coraz częściej słyszy się, że taka inwestycja dla "Kanonierów" to niewielki ryzyko.
Real Madryt śledzi rozwój Mendozy już od dłuższego czasu, a poważne zainteresowanie obu gigantów oznacza, że zimowe okno transferowe może przynieść prawdziwą wojnę licytacyjną. Elche, choć nie zamierza tanio oddać swojego wyróżniającego się zawodnika, wie, że taka fala ofert może być po prostu nie do zatrzymania.