Kylian Mbappé kontuzjowany – Real Madryt bez lidera na starcie 2026 – StolicaSportu.pl

Real na kilka tygodni bez Kyliana Mbappe

Kylian Mbappe
fot. Football.ua (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
1 stycznia 2026 16:17
3 minuty czytania

Kibice Realu Madryt z pewnością nie tak wyobrażali sobie początek nowego roku. Kylian Mbappé, którego przyjście miało zapoczątkować nową erę na Santiago Bernabéu, doznał poważnej kontuzji kolana tuż przed sylwestrem. Lekarze potwierdzili skręcenie lewego stawu kolanowego z uszkodzeniem więzadeł, co wyklucza gwiazdora z gry co najmniej na kilka tygodni. Oczekiwany debiut w wielkich meczach musi poczekać, a Madryt już szykuje się na trudne wyzwanie bez swojego nowego lidera ataku.

Wiadomość o kontuzji Kyliana Mbappé spadła na Real Madryt jak grom z jasnego nieba. Francuski as przywita nowy 2026 rok w gabinetach medycznych, nie na boisku, a kibice królewskich muszą uzbroić się w cierpliwość. Skręcenie lewego kolana, wykryte po badaniach wykonanych 31 grudnia 2025 roku, to nie tylko bolesny cios dla samego zawodnika, ale i dla całego projektu galaktycznego Madrytu.

Diagnoza i rokowania – nie ma miejsca na błędy

Mbappé miał być twarzą nowego rozdziału w historii Realu. Tymczasem widmo absencji przez minimum trzy tygodnie stawia pod znakiem zapytania jego udział w najważniejszych pojedynkach tego miesiąca. Sztab medyczny nie planuje operacji, decydując się na klasyczną rehabilitację i ścisłą kontrolę powrotu do gry. Jak podaje francuski Sport.fr, klub nie ujawnił oficjalnej daty możliwego powrotu Mbappé, lecz według pesymistycznych scenariuszy przerwa może potrwać aż do końca stycznia – oczywiście tylko, jeśli kolano zareaguje na leczenie bez żadnych komplikacji.

Tymczasowa nieobecność gwiazdora wywołuje nerwowość na Bernabéu. Sam Mbappé, jak zapewniają najbliżsi, szykuje się do wyścigu z czasem, ale bez szaleństw: „To będzie spokojna, zaplanowana rehabilitacja, by uniknąć błędów przeszłości” – mówi się w klubowych kuluarach.

Real bez twarzy ofensywy – co teraz?

Krótko po noworocznej przerwie zespół Xabiego Alonso rozpocznie zmagania w lidze, ale już wiadomo, że zabraknie Mbappé w starciu z Realem Betis. Poważnie zagrożony jest także jego udział w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Atlético Madryt 8 stycznia. Kalendarz nie rozpieszcza, a rywale dobrze wiedzą, że brak Francuza odbiera Realowi największą broń w ataku. Sytuacja zmusza sztab do błyskawicznego przemodelowania ofensywy – odpowiedzialność musi zostać rozłożona na innych liderów i nie można liczyć wyłącznie na szybkie kontrataki czy indywidualne rajdy Mbappé.

Dla króla strzelców to powrót do codzienności, której piłkarze nie znoszą – żmudne ćwiczenia zamiast błysku na murawie. Za kulisami klubu panuje jednak przekonanie, że po styczniu przyjdzie czas na wielki powrót, oczekiwany niczym drugie otwarcie sezonu. Pytanie, czy Real upora się z tym początkiem roku pełnym nerwów bez swojego lidera ofensywy, pozostaje otwarte.

Źródło: Sport.fr

Wybrane dla Ciebie