Zieliński bez błysku w remisie z Fiorentiną
Piotr Zieliński zaliczył jeden z mniej udanych meczów w barwach Interu Mediolan. Polak nie potrafił nadać tempa akcji i był wyraźnie przygaszony w starciu z Fiorentiną.
Inter Mediolan miał w zamyśle wizytę po pełną pulę, tymczasem wyjeżdża z Toskanii tylko z punktem. Piotr Zieliński, ustawiony wyjątkowo na lewej stronie środka pola — zastępując kontuzjowanego Mchitarjana — ewidentnie nie czuł się tam jak ryba w wodzie. Włosi piszą wprost: Polakowi brakowało typowej wyrazistości i świeżości, przez co nie zdołał przejąć kontroli w newralgicznych momentach spotkania.
Kłopoty sprawiała mu nie tylko zmiana pozycji, ale i gra pod presją. Zieliński co chwilę tracił kontakt z piłką, a Brescianini, jego rywal w centralnej strefie, zdążył wyprowadzić nawet podanie, po którym Kean omal nie wyrównał już przed przerwą. Sztab Interu zaczął zastanawiać się, jak ułożyć drugą linię w kolejnych spotkaniach.