Udinese zatrzymuje Romę. Runjaić: "Potrafiliśmy ich zirytować"
Udinese kompletnie zaskoczyło Romę w poniedziałkowy wieczór, zgarniając cenne trzy punkty po bramce Ekkelenkampa, która rozwiała marzenia rzymian o odrabianiu strat. To zwycięstwo nie tylko pozwoliło zespołowi zrównać się punktami z Lazio w tabeli, ale też wywołało natychmiastowe komentarze trenera Kosty Runjaicia, który nie krył dumy z postawy swoich zawodników.
Od początku zapowiadał się wyrównany mecz, ale to Udinese zbudowało przewagę, która przesądziła o losach spotkania na Stadio Friuli. W kluczowym momencie Ekkelenkamp wpakował piłkę do siatki po przerwie, zbijając z tropu defensywę Romy. Rzymianie nie zamierzali odpuszczać, walczyli do ostatnich sekund, ale tuż przed końcowym gwizdkiem ich wyrównująca bramka została anulowana po analizie VAR – Tsimikas był minimalnie na spalonym.
Trener Kosta Runjaić od razu po ostatnim gwizdku nie krył radości z wyniku, ale podkreślił też trudne momenty, jakie przyniosła kontuzja Davisa. – Myślę, że było trudniej po urazie Davisa. Jestem bardzo dumny z chłopaków. Okoye świetnie obronił w samej końcówce. Te trzy punkty nam się po prostu należały, choć przydało się trochę szczęścia. Przez cały mecz utrzymywaliśmy poziom z rywalizacji z Veroną, rzeczywiście uprzykrzaliśmy życie defensywie Romy – ocenił Runjaić w rozmowie z DAZN.
Na pytanie o marzenia związane z europejskimi pucharami, szkoleniowiec Udinese zachował chłodną głowę. – To tylko moment. Nie ma sensu teraz o tym rozmawiać. Zdajemy sobie sprawę, kto jest nad nami, te drużyny są mocniejsze. To nie jest nasze główne zadanie. Czegoś nam jeszcze brakuje, by na poważnie rywalizować z największymi – studził emocje Runjaić.