Poważny cios dla drużyny Fabregasa
Kibice Juventusu mogą odetchnąć z ulgą, bo w najbliższym meczu przeciwko Como zabraknie Nico Paza – najlepszego gracza rywali, który musi pauzować za żółte kartki. Dla ekipy Cesca Fabregasa to spory cios.
Nico Paz nie pojawi się na murawie w Turynie, gdy Como przyjedzie rywalizować z Juventusem w sobotnie popołudnie. Brak młodego Hiszpana to spore ułatwienie dla podopiecznych Starej Damy, bo ofensywny pomocnik już na dobre wyrobił sobie markę jednej z największych rewelacji Serie A. Gracz, którego kusili już m.in. Tottenham i sam Real Madryt, miał być największym zagrożeniem dla defensywy gospodarzy.
Właśnie w środę w zaległym meczu z Milanem to on wyprowadził drużynę Fabregasa na prowadzenie na San Siro. Ostatecznie Como wróciło z jednym punktem po golu Rafaela Leao, ale ceną za tę zdobycz była żółta kartka dla Paza w 53. minucie – już piąta w sezonie.
To oznacza, że Cesc Fabregas będzie musiał obejść się bez swojej największej gwiazdy akurat wtedy, gdy każda strata może być na wagę europejskich pucharów. Dla Larian to gorzka informacja, tym bardziej że Juventusu nie zadowoli nic poza miejscem gwarantującym Ligę Mistrzów.
Aktualnie Juventus plasuje się na piątej pozycji z dorobkiem 46 punktów – tuż za Romą, do której traci tylko jeden, natomiast Como okupuje szóste miejsce, cztery punkty niżej. Dla klubu z Lombardii taki wynik oznaczałby historyczny sukces, ale na tym etapie sezonu margines błędu przestaje istnieć.
Paz pogrążył Juventus jesienią
Co ciekawe, wcześniejsze spotkanie obu zespołów rozpoczęło się koncertem Paza. To on wyprowadził Como na prowadzenie, a potem dorzucił jeszcze asystę i gospodarze pewnie pokonali Juventus 2:0. Pomocnik ma już na koncie 10 bramek i 6 asyst w całym sezonie, co tylko potwierdza jego status jako największej gwiazdy drużyny.
Trener Fabregas wciąż może jednak liczyć na szeroką i ofensywnie nastawioną kadrę: Martin Baturina, Jesus Rodriguez, Jayden Addai, Nicolas Kuhn, Anastasios Douvikas oraz były napastnik Juventusu, Alvaro Morata, mogą spróbować zastąpić nieobecnego lidera. Rywalizacja o europejskie miejsce odbędzie się więc bez największego asa Larian, ale to wcale nie musi oznaczać łatwej przeprawy dla gospodarzy.