Luka Modrić: Wybrałem Milan, ale zostanie w Realu było wielkim życzeniem
„Zostanie w Realu Madryt to było moje wielkie życzenie” – mówi Luka Modrić, legendarny chorwacki pomocnik, który tego lata zdecydował się przenieść do AC Milan. Wieloletni filar Los Blancos zdradził, dlaczego podjął taką decyzję i co przyciągnęło go akurat na San Siro.
Luka Modrić nie owija w bawełnę: „Zostanie w Realu Madryt to było moje wielkie życzenie” – przyznał chorwacki pomocnik, który po trzynastu sezonach pełnych triumfów zmienił białą koszulkę na AC Milan. Modrić opuścił stolicę Hiszpanii jako najbardziej utytułowany piłkarz w historii klubu. Zgromadził aż 28 trofeów, w tym sześć triumfów w Lidze Mistrzów czy cztery mistrzostwa Hiszpanii.
Po zakończeniu kontraktu w czerwcu, przed 40-tką, postanowił spróbować sił w Serie A, ale – jak sam przyznaje – Milan był klubem jego dzieciństwa. Zachwycił się nie tylko tradycją, ale i podejściem ludzi do futbolu. Modrić w ekspresowym tempie odnalazł się na San Siro, stając się jednym z liderów młodszej grupy zawodników.
W rozmowie z programem (Ne)uspjeh prvaka pomocnik opisał swoje rozterki przy rozstaniu z Realem.
„Zostanie w Realu Madryt naprawdę było moim wielkim pragnieniem. To nie były puste słowa czy pochlebstwa dla kibiców. Czasem jednak nie każde życzenie się spełnia. Nawet jeśli nie spełniłem marzenia, by zakończyć karierę w Madrycie, osiągnąłem rzeczy, o których wcześniej nawet nie śniłem. Niczego nie żałuję”
Nie ukrywał, że przeżywał mnóstwo emocji związanych z opuszczeniem Madrytu. „Miłość kibiców, klubu i wszystkich ludzi związanych z Realem zostanie ze mną na zawsze. Trudno wyrazić wdzięczność za to, jak mnie traktowano. Tak było od pierwszego dnia, nawet pomimo trudności na początku. Zawsze czułem, że jestem właściwą osobą – to motywowało mnie jeszcze mocniej” – dodał.
Przechodząc do Milanu, Modrić tłumaczy, że „po Realu wszystko jest o jeden poziom niżej; każdy się z tym zgodzi”. Jednocześnie, jak zaznacza, Milan jest klubem bardzo bliskim Realowi pod względem historii i prestiżu. „Kiedy pojawiła się opcja transferu do Milanu, wiedziałem, że to jest to. Liga włoska jest jedną z najbardziej wymagających w Europie, ale ta decyzja była dla mnie łatwa – głównie ze względu na ludzi i atmosferę w klubie”.
Patrząc wstecz na swoją karierę, przyznaje, że: „Odejście z Realu Madryt nie było łatwe. Spędziłem tam połowę kariery, to był jeden z najwspanialszych okresów w życiu. Przychodziłem jako 27-latek, ale czułem się gotów na tak duży krok. Cztery lata w Anglii wiele mnie nauczyły. Wszystko, co wydarzyło się później, jest wręcz nierealne. Gdyby ktoś kazał mi spisać swoje oczekiwania wobec gry w Realu, bałbym się wymienić tyle sukcesów. Trofea są ważne, ale jeszcze bardziej liczy się fakt pozostania tam przez trzynaście lat – od 27. roku życia niemal do czterdziestki. Wiadomo, jacy są w Madrycie, tam nie akceptuje się przeciętności”.