Inter Mediolan stoi przed dylematem: co dalej ze Stefanem de Vrijem?
Na San Siro dużo mówi się ostatnio o przyszłości Stefana de Vrija. Doświadczony Holender, który jeszcze niedawno był pierwszym wyborem na środku obrony, spadł na piąte miejsce w hierarchii defensywy Interu Mediolan. Mimo dobrej gry z Bologną nie wiadomo, czy klub zdecyduje się przedłużyć z nim kontrakt – a to oznacza, że zimowe okienko transferowe może przynieść dużą niespodziankę.
Przyszłość Stefana de Vrija w barwach Interu Mediolan wygląda coraz mniej oczywiście. Klub nie podjął jeszcze decyzji, czy przedłuży kontrakt z doświadczonym holenderskim defensorem, a sytuacja piłkarza wywołuje coraz większe zamieszanie wśród kibiców Nerrazzurich.
Jak podaje FCInter1908, choć jeszcze do niedawna niemal wszyscy byli pewni odejścia de Vrija po zakończeniu tego sezonu, ostatnie wydarzenia wywracają sytuację do góry nogami. Holender wszedł właśnie w ostatni rok swojej umowy i był wręcz skazany na pożegnanie – zwłaszcza, że jego pozycja w składzie pod rządami Cristiana Chivu znacząco osłabła.
Od kilku miesięcy, 33-latek wyraźnie wypadł z łask trenera i obecnie jest dopiero piątym wyborem wśród środkowych obrońców Interu. Choć w spotkaniu z Bologną pokazał się z bardzo dobrej strony, wydaje się, że na dłuższą metę nie może liczyć na regularne występy. To właśnie brak minut budzi największe obawy samego de Vrija, który marzy, aby wystąpić na przyszłorocznych mistrzostwach świata w barwach Holandii.
Właśnie dlatego, dla samego zawodnika najważniejsze jest, czy jeszcze tej zimy dostanie od klubu jasny sygnał co do przyszłości. Jeżeli dalej będzie grzał ławkę, realny staje się transfer już w styczniu. Z drugiej strony – i to jest najbardziej zaskakujące – nie jest wykluczone, że sam Inter niespodziewanie zaproponuje Holendrowi nową umowę.
Decyzja leży całkowicie po stronie Chivu – Holender wciąż nie wie, czy przedłuży z Interem, czy będzie musiał szukać nowych wyzwań
Sam de Vrij nie może pozwolić sobie na pół roku bez regularnej gry, jeśli chce wrócić do łask selekcjonera reprezentacji. Ostatecznie wcale nie jest przesądzone, że zimą opuści Mediolan, ale dla niego czas jest kluczowy – zbyt długie siedzenie na ławce może przekreślić szanse na mundial.