Incydent w AC Milan: bójka trenera z Ibrahimoviciem po nieudanym sezonie
Fatalne nastroje w AC Milan po nieudanym sezonie przerodziły się w prawdziwy chaos. Jak podaje „Il Corriere Della Sera”, doszło nawet do bójki pomiędzy Massimiliano Allegrim a Zlatanem Ibrahimoviciem. Szwed, jedyny ze zwierzchników, który nie stracił stanowiska, pozostaje w cieniu wielkiej kadrowej rewolucji. Jego rola w budowaniu przyszłości mediolańskiego klubu właśnie nabiera zupełnie nowego znaczenia.
W AC Milan atmosfera po zakończeniu sezonu niemal wrze. Brak awansu do Ligi Mistrzów i przegrana z Cagliari (1:2) okazały się zaledwie początkiem poważniejszych problemów w klubie.
Kiedy wydawało się, że wszystko już wiadomo po ostatniej kolejce Serie A, w Mediolanie wybuchł prawdziwy pożar. Jak relacjonuje „Il Corriere Della Sera”, podczas pożegnalnej kolacji doszło do dramatycznej bójki pomiędzy Massimiliano Allegrim i Zlatanem Ibrahimoviciem. Według włoskich mediów, Szwed i szkoleniowiec nie potrafili się porozumieć, a cała sytuacja wymknęła się spod kontroli tak bardzo, że rozdzielać obu panów musiał dyrektor sportowy Igli Tare.
Chociaż walka o Ligę Mistrzów w tym roku była wyjątkowo zacięta – tuż za plecami nowych mistrzów Interu rywalizowały AS Roma, Como, Juventus oraz Milan – to właśnie w szeregach Rossonerich wybuchł największy kryzys. Po fiasku sezonu w klubie rozpoczęła się prawdziwa personalna rewolucja. Właściciel Gerry Cardinale natychmiast podjął decyzję o zwolnieniu trenera Allegrego, dyrektora sportowego Tare oraz prezesa zarządu Giorgio Furlaniego. Na stanowisku przetrwał tylko Zlatan Ibrahimović, który pełni funkcję doradcy zarządu ds. sportowych.
Sytuacja Ibrahimovicia jest o tyle niezwykła, że właśnie na jego barkach spocząć ma teraz dźwignięcie nowego projektu sportowego. Szwed dostał zadanie znalezienia świeżej twarzy na ławkę trenerską – doniesienia mówią, że na celowniku znalazł się Andoni Iraola, były opiekun AFC Bournemouth. To jednak tylko fragment gigantycznej czystki po sezonie, w którym Milanowi nie udało się sprostać oczekiwaniom ani kibiców, ani właścicieli.