Arkadiusz Milik blisko spektakularnej bramki dla Juventusu niemal z połowy boiska
Arkadiusz Milik wrócił na murawę po długiej przerwie i był bliski zdobycia prawdziwej bramki marzenie! Napastnik Juventusu pojawił się w drugiej połowie rywalizacji z Genoą i zaskakującym strzałem niemal nie pokonał bramkarza z odległości kilkudziesięciu metrów. Tego gola mogłyby mu zazdrościć nawet gwiazdy Serie A, ale Justin Bijlow w ostatniej chwili uchronił gości przed utratą bramki. Po miesiącach kontuzji Milik znów daje znaki, że wraca do formy – i walczy o swoją przyszłość w Turynie.
Wydawało się, że powrót Arkadiusza Milika do pełni sił może potrwać jeszcze dłużej, bo kontuzja kolana z czerwca 2024 roku mocno skomplikowała jego sytuację. Ale napastnik Juventusu już od kilku tygodni powoli próbuje odnaleźć swoje miejsce w zespole. Najpierw zameldował się na boisku przeciwko Sassuolo, teraz w rywalizacji z Genoą dostał blisko pół godziny gry.
Polak wszedł na plac w 67. minucie, zmieniając Jonathana Davida. I to właśnie w tej końcówce spotkania zgotował kibicom chwilę naprawdę wielkich emocji. Gdy tylko piłka znalazła się pod jego nogami w środkowej strefie, Milik zdecydował się na odważny strzał niemal z połowy boiska. Bramkarz Genoi, Justin Bijlow, musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by sparować futbolówkę tuż spod poprzeczki.
Chociaż piłka nie znalazła drogi do siatki, pokaz siły i ryzyka Polaka od razu stał się tematem licznych komentarzy w mediach. Włoski klub coraz uważniej przygląda się jego postępom, bo to dla Milika wyjątkowo ważny moment w kontekście dalszej przyszłości na Półwyspie Apenińskim.