Sadlok o hitowym meczu Ruch Chorzów - Wisła Kraków: „Nie widzę faworyta”
W hitowym meczu 29. kolejki Betclic 1. Ligi Ruch Chorzów podejmie Wisłę Kraków na Stadionie Śląskim. Maciej Sadlok, który grał w obu klubach, nie wskazuje faworyta i zwraca uwagę na dużą presję, jaka ciąży na obu zespołach. Przypomina też bolesną porażkę Ruchu sprzed roku, która na pewno będzie motywacją do rewanżu.
W niedzielę na Superauto.pl Stadionie Śląskim czeka nas prawdziwy hit Betclic 1. Ligi – starcie między Ruchem Chorzów a Wisłą Kraków. Przed tym pojedynkiem swoje spostrzeżenia przekazał Maciej Sadlok, były zawodnik obu drużyn, który doskonale zna specyfikę tego starcia.
„Nie widzę faworyta w tym meczu – mówi Sadlok. – To zupełnie inne spotkanie, które przyciąga ogromne zainteresowanie kibiców. Pamiętam nasz mecz rok temu, który nie był zwykłym wydarzeniem... i niestety zakończył się dla nas bolesną porażką 0:5. Ta plama na pewno ciąży nadal chłopakom z Ruchu, wielu z nich wciąż gra w Chorzowie i na pewno chcą to naprawić.”
Sadlok podkreśla, że Wisła ma w tym meczu łatwiejszą sytuację, bo jest liderem i dysponuje zapasem punktów, co może pomóc psychicznie. „Wisła ma dobre wspomnienia z tego stadionu i łatwiej jej będzie unieść presję. Ruch z kolei na pewno będzie chciał uniknąć powtórki z poprzedniego roku” – dodaje.
Wśród kłopotów Wisły jest kontuzja Ángela Rodado, którego brak w niedzielnym starciu to spore osłabienie. „Rodado to kluczowy zawodnik, który od lat wnosi wiele do drużyny. Jego uraz to poważna strata dla Wisły i życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia” – mówi Sadlok.
Mecz rozpocznie się o 14:30 i według prognoz może przyciągnąć ponad 50 tysięcy widzów.