PZPN liczy milionowe straty po braku awansu na mundial
Kwota, która przeszła PZPN-owi koło nosa po odpadnięciu z walki o mundial, sięga 30 milionów złotych. Polski Związek Piłki Nożnej nie uwzględnił tych środków w budżecie na 2026 rok, traktując je jako ewentualny bonus, jednak konsekwencje są wyczuwalne. Tymczasem federacja staje przed koniecznością organizacji czerwcowych sparingów – jednym z rywali będzie Nigeria, a na liście możliwych przeciwników pojawiają się m.in. Luksemburg i Irlandia Północna.
Brak kwalifikacji reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata 2026 to nie tylko sportowy zawód, lecz również konkretna strata dla budżetu PZPN. Według ustaleń Interii, związek oszacował, że na braku wyjazdu na mundial stracił około 30 mln złotych. Ta suma obejmuje już odliczenie kosztów organizacyjnych wyjazdu, jak również potencjalne premie dla piłkarzy kadry, prowadzonej przez Jana Urbana.
Wyjazd na turniej tej rangi to zawsze zastrzyk gotówki — FIFA gwarantuje każdemu uczestnikowi Mistrzostw Świata ponad 33 miliony złotych, co dla federacji takim jak polska oznacza znaczące wsparcie. Jednak, jak podaje Interia, budżet PZPN na zbliżający się rok nie przewidywał tych wpływów, więc nie zaburza to podstawowej kondycji finansowej związku. Ewentualny dochód z tytułu udziału w mundialu miał być po prostu dodatkowym zyskiem.
Porażka w eliminacjach rodzi jednak też organizacyjne konsekwencje. PZPN musi obecnie zająć się kwestią sparingów w czerwcu — jedyny potwierdzony rywal to Nigeria. Drugi przeciwnik nie został jeszcze wybrany, choć na krótkiej liście są m.in. Izrael, Luksemburg czy Irlandia Północna. Spotkania zaplanowano kolejno na 3 i 7 czerwca. Pierwsze z nich odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie, natomiast drugie może zostać zorganizowane poza granicami kraju, co jak na związek jest rozwiązaniem rzadko stosowanym.