Polacy przed mundialem szukają rywala. Czeka nas nietypowy mecz towarzyski?
Zaledwie kilka miesięcy dzieli reprezentację Polski od mundialu w Ameryce Północnej, a cały sztab nieustannie analizuje opcje przygotowań. Zgodnie z obowiązkami narzuconymi przez UEFA biało-czerwoni muszą rozegrać jeszcze jedno spotkanie towarzyskie, którego obsada wciąż pozostaje niewiadomą. W kuluarach coraz głośniej mówi się o egzotycznym kierunku: Egipt miałby być gospodarzem meczu testowego 29 maja. Jednocześnie rozważane są kolejne opcje, a temat wzbudza niemałe emocje w środowisku polskiej piłki.
Przed nadchodzącym mundialem w Ameryce Północnej, reprezentacja Polski stoi przed nie lada wyzwaniem — musi rozegrać jeszcze jeden mecz towarzyski. Ta decyzja nie wynika z własnej inicjatywy, a z konieczności spełnienia wymogów UEFA, które precyzują minimalną liczbę spotkań w roku kalendarzowym. Po niedawnej porażce w barażach ze Szwecją (2:3), zmieniły się plany kadry, a Polski Związek Piłki Nożnej gorączkowo szuka rywala.
Jak ustalił Przegląd Sportowy Onet, największe szanse na organizację sprawdzianu mają Egipcjanie. Rozmowy na temat pojedynku w Kairze toczą się w kontekście daty 29 maja. Z punktu widzenia gospodarzy byłby to kluczowy etap przygotowań do mundialu — w związku z tym możemy spodziewać się obecności ich największych gwiazd, w tym Mohameda Salaha.
Choć Egipt wydaje się faworytem, tamtejsza federacja analizuje jeszcze inne warianty. Wśród potencjalnych sparingpartnerów pojawiły się reprezentacje Czech oraz Rosji, co już wywołało dyskusje związane zarówno z polityką, jak i sportem.
Ciekawostką jest fakt, że Polska od dawna nie rozgrywała takich towarzyskich wyjazdów. Ostatni miał miejsce w 2022 roku, więc ewentualny mecz w Egipcie będzie wyłamaniem się z rutyny i sprawdzianem na nieswoim terenie.
PZPN nie ogranicza się jednak do jednego kierunku. Analizowane są opcje z Turcją, Gruzją, Luksemburgiem i Irlandią Północną. Zaskoczeniem jest propozycja ze Stanów Zjednoczonych, ale z informacji przekazanych przez Łukasza Wachowskiego w rozmowie z Kanałem Sportowym wynika, że ze względów finansowych to nie Stany są na ten moment priorytetem.