Nie zagramy w mistrzostwach, ale Jan Urban zostaje!
Po dramatycznym spotkaniu w Solnie, gdzie reprezentacja Polski nie zdołała awansować na mundial, prezes PZPN podjął kluczową decyzję personalną. Cezary Kulesza jeszcze w szatni ogłosił, że Jan Urban utrzyma stanowisko selekcjonera, mimo narastających wątpliwości kibiców i braku spełnienia podstawowego celu. Taki zwrot w polityce kadrowej federacji zapowiada ciekawą kontynuację projektu Urbana, ale rodzi też pytania o przyszły kierunek kadry.
Dla kibiców reprezentacji Polski ostatnie dni były emocjonalną sinusoidą — porażka w Solnie przekreśliła szanse na występ na mistrzostwach świata. Presja oczekiwań, pytania o przyszłość drużyny oraz szkoleniowca rosły z każdą minutą finału barażu. Jan Urban znalazł się w centrum dyskusji: czy po nieudanej próbie awansu nadal powinien prowadzić biało-czerwonych?
Jeszcze przed decydującym starciem przeciwko Szwecji wydawało się, że sytuacja jest prosta: zwycięstwo zapewniłoby przedłużenie kontraktu selekcjonera, podczas gdy porażka stawiała wszystko pod znakiem zapytania. Jak przypominano, dotychczasowa umowa Urbana obowiązywała tylko do końca eliminacji, czyli do baraży.
Sama końcówka eliminacji była pod lupą zarówno władz federacji, jak i kibiców. Po meczu z Albanią, Cezary Kulesza mówił za pośrednictwem TVP Sport, że "ma dobre zdanie na temat pracy trenera" i choć decyzje miały zapaść po ostatnim meczu, podkreślał, iż "nie ma co teraz rozważać szczegółowych scenariuszy". Teoretycznie los Urbana został więc powiązany bezpośrednio z finałem barażu.
Sytuację zmienił przebieg spotkania w Solnie – Polska przegrała 2:3 ze Szwecją i straciła szansę na mundial. Zgodnie z logiką wielu obserwatorów, taka porażka najczęściej oznacza rozstanie z kadrą. Jednak tuż po końcowym gwizdku i emocjonalnym spotkaniu w szatni, prezes PZPN zdecydował inaczej.
Piłka bywa brutalna. Niestety zabraknie nas na mistrzostwach świata. Wszyscy czujemy niedosyt. Przed chwilą w szatni podziękowałem drużynie za walkę. Poinformowałem również, że kontrakt z Janem Urbanem zostanie przedłużony.
Deklaracja Kuleszy, ogłoszona bezpośrednio po meczu, wyraźnie wskazuje, że federacja stawia na kontynuację pracy szkoleniowca mimo nieosiągnięcia celu sportowego. To sygnał stabilności oraz zaufania do koncepcji Urbana, choć nie brak opinii, że to również odważny ruch ze strony prezesa polskiej federacji.